Nie wytrzymała po stracie pracy w TVP. Opczowska wciąż nie potrafi o tym spokojnie mówić

Jeszcze niedawno codziennie pojawiała się na ekranie i budziła widzów w „Pytaniu na śniadanie”. Dziś Małgorzata Opczowska otwarcie przyznaje, że rozstanie z Telewizją Polską było dla niej ogromnym ciosem. Choć od zmian na Woronicza minęło już trochę czasu, emocje wcale nie opadły.

Prezenterka przez ponad dekadę była związana z TVP i przez lata należała do najbardziej rozpoznawalnych twarzy stacji. Widzowie kojarzyli ją przede wszystkim z porannym programem, który prowadziła najpierw u boku Łukasza Nowickiego, a później Roberta Koszuckiego. Wszystko zmieniło się jednak wraz z przebudową mediów publicznych.

Wtedy z anteną pożegnało się wiele znanych nazwisk. Wśród osób, które straciły pracę, znaleźli się między innymi Izabella Krzan, Tomasz Kammel, Aleksander Sikora, Małgorzata Tomaszewska i właśnie Małgorzata Opczowska.

Dziennikarka wróciła teraz wspomnieniami do tamtego okresu i nie ukrywa, że do dziś trudno jej pogodzić się z tym, co się wydarzyło. W jednym z najnowszych wywiadów przyznała wprost, że była to jedna z największych życiowych traum.

— Wielką dramą dla mnie było pozbawienie mnie pracy w telewizji. Ja cały czas się z tym mierzę — wyznała szczerze.

Najbardziej poruszające okazały się jednak jej słowa o przejeżdżaniu obok siedziby Telewizji Polskiej przy ulicy Woronicza. Prezenterka przyznała, że po kilku miesiącach od zakończenia współpracy emocje wciąż były tak silne, że nie potrafiła nad nimi zapanować.

— Po prostu się popłakałam. Same mi łzy poleciały — opowiadała.

Mimo trudnych doświadczeń Opczowska próbuje wracać do równowagi i skupiać się na swoim życiu prywatnym. Ogromnym wsparciem jest dla niej mąż, z którym już niedługo będzie świętować piątą rocznicę ślubu.

Para ma nawet swój mały rytuał. Co roku wracają nad polskie morze i wszystko wskazuje na to, że tym razem również postawią właśnie na Bałtyk. Choć prezenterka spełniła niedawno jedno ze swoich podróżniczych marzeń i odwiedziła Bahamy, to właśnie polskie wybrzeże pozostaje dla niej miejscem szczególnym.

Jak sama przyznała, najbliższy jubileusz najpewniej spędzą dokładnie tam, gdzie wracają od lat. Bez wielkiego rozgłosu, za to spokojnie i romantycznie.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com