Laura Breszka przeszła przez piekło miłości. Dziś mówi o tym bez udawania

Laura Breszka od lat przyciąga uwagę widzów nie tylko talentem, ale też ogromną naturalnością. Aktorka znana między innymi z serialu „Przyjaciółki” nigdy nie kreowała się na kobietę bez problemów i idealnego życia. Wręcz przeciwnie — otwarcie mówi o samotności, rozczarowaniach i relacjach, które zostawiły po sobie bolesne ślady.

Została mamą bardzo wcześnie. Miała zaledwie 21 lat, gdy na świat przyszła jej córka Lea. W tamtym czasie była jeszcze studentką łódzkiej Filmówki i wydawało się, że właśnie układa sobie życie. Szybko okazało się jednak, że jej związek z ojcem dziecka zamienia się w coś zupełnie innego, niż sobie wyobrażała.

Aktorka po latach przyznała, że partner próbował ją zdominować, a wspólne życie stało się dla niej koszmarem. Ostatecznie zdecydowała się odejść i samotnie zawalczyć o spokój dla siebie i córki.

Niedługo po rozstaniu w jej życiu pojawił się Antoni Królikowski. Ich relacja od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie. Aktor otwarcie mówił wtedy, że zakochał się od pierwszego spotkania i że fakt, iż Laura ma dziecko, nie stanowi dla niego żadnego problemu.

Królikowski publicznie opowiadał o marzeniach o stabilizacji i rodzinie. Laura długo wierzyła, że stworzą razem trwały dom. Z czasem zaczęła jednak dostrzegać, że jej partner nie potrafi zrezygnować z imprezowego stylu życia.

Przez długi czas dawała temu związkowi kolejne szanse. Miała nadzieję, że ukochany dojrzeje i będzie gotowy na prawdziwe partnerstwo. Tak się jednak nie stało. Po dwóch latach spakowała walizki i razem z Leą wyprowadziła się ze wspólnego mieszkania.

Po rozstaniu na długo zniknęła z życia uczuciowego. Przez dwa i pół roku była sama i skupiała się przede wszystkim na córce oraz pracy. Dopiero później los ponownie postawił na jej drodze kogoś, przy kim znów zaczęła myśleć o wspólnej przyszłości.

W 2017 roku podczas pracy nad audiobookami poznała Mateusza Króla. Znali się jeszcze ze szkoły filmowej, ale dopiero regularne spotkania w studiu sprawiły, że zaczęło między nimi iskrzyć. Po jednej z sesji poszli razem na kawę i szybko odkryli, że patrzą na życie w bardzo podobny sposób.

Laura była przekonana, że tym razem wszystko się uda. Mateusz świetnie dogadywał się z jej córką, a ona sama uwierzyła, że w końcu znalazła bezpieczne miejsce i człowieka, z którym chce budować rodzinę.

Para planowała ślub, ale ich życie nagle wywróciło się do góry nogami. W marcu 2020 roku oboje stracili pracę, pojawiły się problemy finansowe i coraz częstsze konflikty. Zamiast przygotowań do wesela przyszło rozstanie.

To był dla aktorki wyjątkowo trudny czas. Niedługo wcześniej zmarła jej starsza siostra. Laura razem z mamą zajęła się wychowaniem syna Olivii, Daniela. Gdy w mediach zaczęły pojawiać się informacje, że adoptowała chłopca, szybko wszystko wyjaśniła. Podkreśliła, że formalna opieka należy do jej mamy, ale wspólnie wychowują chłopca i są dla niego rodziną.

Po kolejnych życiowych ciosach Laura długo nie chciała nawet myśleć o nowym związku. Żartowała, że niewielu mężczyzn chce wiązać się z kobietą wychowującą dwoje dzieci. Jednocześnie jasno mówiła, że nigdy nie zaakceptowałaby partnera, który nie przyjąłby jej razem z Leą i Danielem.

Na początku 2023 roku pokazała w mediach społecznościowych zdjęcia z biznesmenem Maciejem Bartkowiakiem i jego synem. Napisała wtedy krótko, że kocha i jest kochana. Nie zdradzała jednak szczegółów tej relacji.

Dziś Laura Breszka bardzo pilnuje prywatności. Nie wiadomo nawet, czy nadal jest związana z Maciejem. Kiedy jeden z internautów zapytał ją ostatnio o partnera, odpowiedziała tylko jednym zdaniem: „Męża nadal brak”.

Aktorka nie ukrywa jednak, że mimo wszystkich rozczarowań nadal wierzy w miłość. Przyznała, że czasami zastanawia się, czy coś jest z nią nie tak, ale później przypomina sobie, że nie warto wchodzić w relacje z rozsądku czy dla świętego spokoju. Dla niej liczy się tylko prawdziwe uczucie.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com