Ruszyły zdjęcia do kontynuacji „Nigdy w życiu”, a fani kultowej historii Judyty wreszcie mogą zobaczyć, jak po latach prezentuje się bohaterka grana przez Danutę Stenkę. Na planie pojawiły się Katarzyna Grochola oraz Dorota Szelągowska, które spotkały się z aktorką wcielającą się ponownie w główną postać. Krótkie nagranie natychmiast zwróciło uwagę widzów, bo filmowa Judyta wraca w różowym garniturze, z nową energią i fryzurą, która wyraźnie pokazuje, że po 20 latach nadal ma charakter.
W 2004 roku do kin trafił film „Nigdy w życiu”, czyli ekranizacja jednej z najbardziej znanych powieści Katarzyny Grocholi.
Historia Judyty szybko podbiła serca widzów. Bohaterka po kilkunastu latach małżeństwa dowiadywała się, że jej mąż chce rozwodu, a jego kochanka spodziewa się dziecka.

Zamiast rozsypać się całkowicie, Judyta próbowała zbudować swoje życie od nowa. Razem z nastoletnią córką przenosiła się na wieś, budowała dom i zaczynała kolejny rozdział, w którym nie brakowało emocji, rozczarowań, nadziei oraz miłosnych zawirowań.
W główną rolę wcieliła się Danuta Stenka, a jej nowego partnera zagrał Adam Żmijewski.
Film w reżyserii Ryszarda Zatorskiego stał się jedną z tych produkcji, do których widzowie wracają z sentymentem nawet po wielu latach.
Kolejna część serii, „Ja wam pokażę!”, powstała już pod okiem Denisa Delicia i z niemal całkowicie zmienioną obsadą. Ta produkcja nie powtórzyła jednak sukcesu pierwszego filmu.
Teraz, po 22 latach od premiery „Nigdy w życiu”, Danuta Stenka wróciła na plan jako Judyta.
Powstaje ekranizacja powieści „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”, która ponownie zabiera widzów do świata stworzonego przez Katarzynę Grocholę.
Dla fanów to wyjątkowy moment. Nie chodzi tylko o kolejną adaptację popularnej książki, ale o powrót aktorki, która przez wielu widzów do dziś jest nierozerwalnie kojarzona z Judytą.
Nowa książka Katarzyny Grocholi ukazała się w marcu tego roku. To czwarta powieść, w której główną bohaterką jest Judyta.
Kilka tygodni po premierze w sieci pojawił się również audiobook czytany przez Danutę Stenkę.
Szybko wyszło na jaw, że na tym nie koniec. Historia doczeka się ekranizacji, a Stenka ponownie stanie przed kamerą jako bohaterka, którą widzowie poznali ponad dwie dekady temu.
Zdjęcia do produkcji ruszyły w lipcu. Na razie szczegóły filmu są pilnie strzeżone, ale pierwsze kadry i nagrania z planu już wzbudziły spore emocje.
Rąbka tajemnicy uchyliła sama Katarzyna Grochola, która odwiedziła plan razem z córką, Dorotą Szelągowską.
Obie spotkały się z Danutą Stenką i nagrały krótkie wideo. To właśnie ono pozwoliło fanom zobaczyć, jak po latach wygląda filmowa Judyta.
„Ja do was tutaj z planu. Judyta i Judyta” — powiedziała Dorota Szelągowska, wskazując na Danutę Stenkę i Katarzynę Grocholę.
„No” — odpowiedziała krótko aktorka.

Atmosfera na nagraniu była lekka, pełna ciepła i wyraźnego sentymentu.
Katarzyna Grochola nie kryła uczuć wobec aktorki.
„Ja kocham Danusię” — powiedziała pisarka.
Stenka odpowiedziała jej w podobnym tonie, przyznając, że również darzy ją takim uczuciem.
Dla fanów „Nigdy w życiu” ten krótki fragment był czymś więcej niż zwykłą relacją z planu. To spotkanie dwóch Judyt: tej literackiej, stworzonej przez Grocholę, i tej filmowej, którą przez lata widzowie nosili w pamięci z twarzą Danuty Stenki.
Uwagę przyciągnął też wygląd aktorki.
Stenka jako Judyta pojawiła się na nagraniu w różowym garniturze. Miała delikatny makijaż, a włosy zostały zaczesane do tyłu w nieco zadziornej, wyrazistej fryzurze.
Całość sprawiała wrażenie, że Judyta po latach nadal zachowała swój temperament. Nie wygląda jak bohaterka, która straciła energię albo dała się przygnieść czasowi.
Wręcz przeciwnie, różowy garnitur i mocniejsza fryzura sugerują kobietę pewną siebie, świadomą swojego wieku, doświadczeń i miejsca w życiu.
To ważne, bo nowa historia ma pokazać Judytę wiele lat po wydarzeniach znanych z pierwszego filmu.
W „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” bohaterka nadal żyje na wsi z Adamem.
Tak, Judyta i Adam wciąż są razem.
Ich historia nie zakończyła się więc chwilą romantycznego uniesienia z dawnego filmu. Para przetrwała, a po latach widzowie i czytelnicy mogą zobaczyć, jak wygląda ich dalsze życie.
Nowa powieść Katarzyny Grocholi nie skupia się jednak wyłącznie na Judycie i Adamie.
Ważnym wątkiem jest także życie miłosne Tosi, córki głównej bohaterki.
Tosia jest już mężatką i ma troje dzieci. Jej sytuacja uczuciowa zaczyna się jednak komplikować, przez co na jakiś czas przenosi się z dziećmi do domu matki.
To oznacza, że historia zatacza pewne koło. Kiedyś Judyta musiała zacząć od nowa po rozpadzie małżeństwa. Teraz jej córka mierzy się z własnymi problemami, szukając schronienia właśnie u matki.
Judyta również nie stoi w miejscu.
Nie pracuje już w redakcji, więc musiała zmienić zawodową ścieżkę. Razem z Adamem założyła własną agencję matrymonialną.
Ten szczegół może otworzyć w filmie wiele nowych komediowych i obyczajowych sytuacji. Judyta, która sama kiedyś przeszła przez bolesne rozstanie i szukała miłości, po latach pomaga innym w układaniu życia uczuciowego.
Nie wiadomo jeszcze, czy scenariusz filmowy będzie całkowicie wierny książce. Twórcy mogą wprowadzić zmiany, skróty albo nowe rozwiązania fabularne.

Już sam powrót Danuty Stenki sprawia jednak, że oczekiwania są duże.
Widzowie, którzy pamiętają „Nigdy w życiu” z 2004 roku, liczą zapewne nie tylko na nową historię, ale też na dawny klimat.
Pierwszy film miał w sobie lekkość, humor, emocjonalność i bohaterkę, z którą wiele osób mogło się utożsamiać.
Judyta nie była idealna. Była zraniona, czasem zagubiona, ale też uparta, ciepła i gotowa zawalczyć o siebie.
To właśnie dlatego stała się tak bliska widzom.
Powrót po 22 latach to duże wyzwanie. Trzeba pokazać bohaterkę dojrzalszą, inną, ale nadal rozpoznawalną.

Pierwsze ujęcia z planu sugerują, że Danuta Stenka znów wnosi do tej roli swój charakterystyczny urok i energię.
Różowy garnitur może stać się jednym z pierwszych symboli nowej Judyty. Kobiety, która po dwóch dekadach nadal nie zamierza być tłem dla cudzych historii.
Obecność Katarzyny Grocholi na planie dodaje całemu przedsięwzięciu jeszcze więcej znaczenia. To ona stworzyła Judytę, a teraz obserwuje, jak jej bohaterka ponownie ożywa przed kamerą.
Dorota Szelągowska, która również pojawiła się na planie, była częścią tego sentymentalnego momentu.
Nagranie z trzema kobietami od razu wywołało nostalgię. Dla wielu widzów „Nigdy w życiu” to nie tylko film, ale także wspomnienie konkretnego czasu, emocji i historii o zaczynaniu od nowa.
Teraz ta opowieść wraca w zupełnie innym momencie.
Minęły 22 lata od premiery filmu i 20 lat w świecie samej bohaterki. Judyta nie jest już kobietą na początku drogi po rozstaniu. Ma za sobą kolejne doświadczenia, nową zawodową rzeczywistość i dorosłą córkę z własnymi problemami.
To może sprawić, że kontynuacja przemówi zarówno do dawnych fanów, jak i do widzów, którzy dopiero poznają tę historię.
Największą ciekawość budzi jednak to, jak twórcy pokażą relację Judyty i Adama.
W książce para nadal jest razem, co dla fanów pierwszego filmu może być ważną informacją. Ich związek nie okazał się tylko romantycznym epizodem, ale przetrwał próbę czasu.
Jednocześnie nowa fabuła nie zapowiada spokojnej opowieści bez napięć. Życie Tosi komplikuje się, Judyta ma nowe obowiązki, a agencja matrymonialna może stać się źródłem wielu nieoczekiwanych sytuacji.
Na razie produkcja nie zdradza wiele, ale pierwsze sygnały z planu wystarczyły, by rozbudzić zainteresowanie.
Danuta Stenka jako Judyta znów stanęła przed kamerą, Katarzyna Grochola patrzy na powrót swojej bohaterki, a widzowie już analizują każdy szczegół nagrania.
Po tylu latach trudno o obojętność. Dla wielu osób Judyta była jedną z najważniejszych polskich bohaterek komedii romantyczno-obyczajowych początku lat 2000.
Teraz wraca starsza, bardziej doświadczona i najpewniej nadal gotowa mówić życiu: właśnie że tak.

Jeśli pierwsze nagranie z planu jest zapowiedzią klimatu filmu, fani mogą liczyć na powrót pełen sentymentu, ciepła i kobiecej siły.
Danuta Stenka po 22 latach znów przypomniała, że Judyta ma twarz, głos i gesty, których nie da się łatwo zastąpić.
A różowy garnitur, zadziorna fryzura i spotkanie z Katarzyną Grocholą tylko podkręciły apetyt na to, co zobaczymy w nowej części.
