Michał Wiśniewski, lider Ich Troje i dwukrotny reprezentant Polski na Eurowizji, podczas konferencji Polsat Hit Festiwal 2026 podzielił się swoimi przewidywaniami na temat występu Alicji Szemplińskiej w Wiedniu. — To jest jeden z najpiękniejszych głosów w Polsce, bardzo mocny. Piosenka do mnie nie dociera specjalnie, więc… i wiem, że w finale będzie ciężko — przyznał artysta w rozmowie z Pomponikiem.
Wiśniewski podkreślił, że choć utwór Szemplińskiej był porządnie wykonany, był jednocześnie sztampowy i nie wykorzystał w pełni potencjału jej wyjątkowego głosu. — Mamy wspaniały instrument pod tytułem „najwyższej półki fortepian”, ale utwór, który na nim grany, nie spełnia w pełni oczekiwań — wyjaśniał. Lider Ich Troje zaznaczył też, że sama Eurowizja rządzi się swoimi prawami, a głos to jedno, ale sceniczne niespodzianki i konkurencja odgrywają ogromną rolę.

Pomimo krytycznych uwag dotyczących kompozycji, Wiśniewski jest przekonany o sile Alicji. — Szacuję, że tym razem zajmie czternaste miejsce. Myślę, że jej głos zrobi swoje. To dziewczyna, która na to absolutnie zasłużyła. Głos jest wszechpotężny, ale Eurowizja potrafi zaskoczyć — tłumaczył.

Artysta życzył także wokalistce dużo szczęścia i wartościowego doświadczenia: — Powodzenia. Żeby się dobrze bawiła, bo wyniesie stamtąd całą masę znajomości, które może pielęgnować na przyszłość. To doświadczenie, którego nikt jej nie zabierze — mówił. Jednocześnie zaznaczył, że Eurowizja nie gwarantuje światowej kariery, nawet dla najlepszych uczestników.

Tegoroczna Eurowizja już w sobotni wieczór zweryfikuje przewidywania Michała Wiśniewskiego i pokaże, czy Alicja Szemplińska faktycznie zajmie czternaste miejsce, zdobywając uznanie widzów i ekspertów z całej Europy.
