Pazura sam oddał rolę życia. Po sukcesie filmu nie potrafił tego ukryć

Cezary Pazura przez lata stworzył dziesiątki ról, które na stałe zapisały się w historii polskiego kina i telewizji. Widzowie pokochali go za kultowe kreacje w „13. posterunku”, „Chłopaki nie płaczą” czy „Karierze Nikosia Dyzmy”. Dziś nadal jest aktywny zawodowo, występuje w nowych produkcjach, prowadzi programy i rozwija się w świecie stand-upu. Tym większe poruszenie wywołało jego ostatnie wyznanie.

Mało kto wiedział, że to właśnie Pazura miał szansę zagrać główną rolę w jednym z najważniejszych polskich filmów ostatnich dekad. Chodzi o „Dzień świra” Marka Koterskiego, który dziś uchodzi za absolutnie kultową produkcję.

Ostatecznie w postać Adasia Miauczyńskiego wcielił się Marek Kondrat, ale jak ujawnił sam Pazura — początkowo propozycję otrzymał właśnie on.

Aktor przyznał, że świadomie zrezygnował z tej roli. Miał poczucie, że w tamtym czasie nie posiada jeszcze odpowiedniego doświadczenia życiowego, by wiarygodnie pokazać emocjonalne rozbicie i frustrację bohatera. Uznał też, że zagrał już wcześniej zbyt wiele podobnych postaci.

Najbardziej zaskakujące okazało się jednak to, że Pazura sam wskazał Marka Kondrata jako swojego następcę. Jak tłumaczył, zawsze stawia dobro filmu ponad własne ambicje i uważał, że właśnie Kondrat najlepiej odnajdzie się w tej roli.

Przez długi czas był przekonany, że podjął właściwą decyzję. Wszystko zmieniło się jednak w chwili, gdy „Dzień świra” zaczął zdobywać ogromne uznanie widzów i krytyków.

Film błyskawicznie stał się wielkim sukcesem, zdobył nagrody i przeszedł do historii polskiego kina. Wtedy w Pazurze pojawiły się emocje, których sam się nie spodziewał.

Po latach przyznał szczerze, że gdy widział sukces filmu i kolejne wyróżnienia dla Marka Koterskiego oraz Marka Kondrata, zwyczajnie zżerała go zazdrość. Nie próbował tego ukrywać i opowiedział o wszystkim z charakterystycznym dla siebie dystansem oraz ironią.

Aktor otwarcie powiedział, że dziś żałuje swojej decyzji. Jest przekonany, że gdyby przyjął tę propozycję, „Dzień świra” wyglądałby zupełnie inaczej. Według niego Marek Kondrat stworzył świetną rolę, ale film z jego udziałem miałby zupełnie inny klimat.

Z czasem Pazura pogodził się jednak z przeszłością i przestał zazdrościć koledze po fachu. Dziś mówi o tej historii bardziej jak o jednej z najważniejszych lekcji zawodowych niż o życiowej porażce.

Sam „Dzień świra” do dziś pozostaje jednym z najbardziej kultowych polskich filmów. Kolejne pokolenia widzów wracają do historii Adasia Miauczyńskiego, a wiele cytatów z produkcji na stałe weszło do codziennego języka.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com