Syn Steczkowskiej wszystko ujawnił. To on stał za duetem ze Skolimem

Kiedy pojawiły się pierwsze informacje o wspólnym utworze Justyny Steczkowskiej i Skolima, wiele osób przecierało oczy ze zdumienia. Dwa zupełnie różne muzyczne światy miały nagle spotkać się w jednym projekcie. Dla części fanów brzmiało to jak ryzykowny eksperyment, inni od początku czuli, że może z tego wyjść coś naprawdę dużego.

Dziś wiadomo już, kto odegrał kluczową rolę w całym przedsięwzięciu. Za kulisami działał Leon Myszkowski, syn Justyny Steczkowskiej, który coraz mocniej angażuje się w prowadzenie kariery swojej mamy i pełni funkcję jej menedżera.

25-latek nie ukrywa, że bardzo poważnie podchodzi do nowej roli. To właśnie on pomagał przy organizacji współpracy ze Skolimem, choć sam przyznał, że pomysł nie wyszedł bezpośrednio od niego. Jak zdradził, inicjatorkami projektu były jego siostra oraz Ksenia.

Od momentu premiery „Mamacity” zrobiło się naprawdę gorąco. Utwór błyskawicznie zaczął zdobywać popularność w internecie, a licznik wyświetleń na YouTube przekroczył już 7 milionów w zaledwie dwa tygodnie.

Prawdziwa eksplozja emocji nastąpiła jednak dopiero wtedy, gdy Justyna Steczkowska i Skolim wykonali utwór na żywo podczas Polsat Hit Festiwalu w Operze Leśnej w Sopocie. W sieci natychmiast pojawiły się setki komentarzy. Jedni byli zachwyceni energią duetu i scenicznym widowiskiem, inni nie ukrywali zaskoczenia takim muzycznym kierunkiem.

Sam Skolim nie ma jednak żadnych wątpliwości, że ten projekt był strzałem w dziesiątkę. Artysta otwarcie przyznał, że możliwość pracy z Justyną Steczkowską była dla niego ogromnym wyróżnieniem. Nie szczędził też komplementów pod adresem wokalistki.

Podkreślił, że część bardziej zachowawczych fanów może tęsknić za dawną Justyną Steczkowską, ale jego zdaniem wystarczy dać tej piosence szansę. Wokalista przyznał, że artystka imponuje mu nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim otwartością na nowe muzyczne kierunki i ogromną klasą sceniczną.

Skolim stwierdził nawet, że Steczkowska prezentuje poziom światowej gwiazdy i świetnie odnajduje się w obecnych realiach branży muzycznej. Dodał też, że ma do niej ogromny szacunek i widzi w niej prawdziwą artystyczną siłę.

Największym optymistą pozostaje jednak Leon Myszkowski. Syn wokalistki jest przekonany, że „Mamacita” dopiero się rozpędza i w najbliższych miesiącach może całkowicie zdominować listy przebojów.

Nie ukrywa, że cała ekipa mocno wierzy w sukces tego projektu. Według niego wszystko wskazuje na to, że piosenka ma szansę stać się jednym z największych hitów tego lata.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com