Katarzyna Bosacka przez lata uchodziła za kobietę, która doskonale panuje nad swoim życiem. Widzowie znali ją jako ekspertkę od zdrowego żywienia, silną osobowość telewizyjną i osobę, która zawsze mówi wprost. Mało kto wiedział jednak, jak trudny okres przeżywała prywatnie po rozpadzie swojego małżeństwa.
Rozwód po ponad dwóch dekadach związku okazał się dla niej ogromnym wstrząsem. Szczególnie że jej mąż odszedł do innej kobiety. Sama Bosacka po czasie przyznała, że przez długi okres nie była w stanie normalnie funkcjonować.

W jednym z wywiadów wyznała, że po rozstaniu pogrążyła się w emocjonalnym otępieniu. Nie potrafiła zebrać myśli i długo próbowała odzyskać równowagę po tym, co się wydarzyło.
Dziś jednak mówi o tamtym czasie zupełnie inaczej. Choć nie ukrywa bólu, nie chce już żyć przeszłością. Wręcz przeciwnie — coraz częściej podkreśla, że właśnie dzięki tym doświadczeniom stała się silniejsza.

Po trudnym rozstaniu Bosacka zaczęła skupiać się przede wszystkim na sobie i własnym komforcie psychicznym. Z czasem znów otworzyła się na uczucia i odnalazła nową miłość. Ostatecznie po raz drugi wyszła za mąż i dziś nie ukrywa, że ponownie czuje szczęście.
Mimo nowego etapu życia nie odcina się od dawnych doświadczeń. W rozmowach i wywiadach często wraca do przeszłości, ale już bez żalu i pretensji. Tak było również wtedy, gdy została zapytana, czy gdyby mogła, cofnęłaby czas i zmieniła swoje pierwsze małżeństwo.

Jej odpowiedź zaskoczyła wiele osób. Bosacka jasno dała do zrozumienia, że nie zamierza rozpamiętywać tego, czego i tak nie da się już naprawić. Zamiast patrzeć wstecz, woli budować przyszłość na własnych zasadach.
Opowiedziała też, jak wyobraża sobie kolejne lata życia. Marzy o domu pełnym miłości, dobrych ludzi, śmiechu i zwierząt. Chce wspierać dzieci, dzielić codzienność z bliskimi i kiedyś rozpieszczać wnuki.
Przy okazji zdecydowała się przekazać ważną radę kobietom, które znalazły się w podobnej sytuacji. Według niej każda osoba powinna mieć coś własnego — pracę, pasję albo zajęcie, które daje niezależność i poczucie bezpieczeństwa.

Bosacka podkreśliła, że zna wiele kobiet po czterdziestce i pięćdziesiątce, które po rozpadzie związku zostały bez pieniędzy, pracy i jakiegokolwiek oparcia. Sama była przygotowana na życie w pojedynkę, ponieważ miała własne konto, własną pracę i finansową niezależność.
Dziś mówi o tym z ogromną dumą. Nie ukrywa, że właśnie dzięki temu udało jej się przetrwać najtrudniejszy moment życia i zacząć wszystko od nowa.
