Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan w końcu doczekali się upragnionego odpoczynku. Po intensywnych miesiącach pracy, spektakli, koncertów i zawodowych obowiązków małżonkowie ruszyli na rodzinne wakacje. Teraz mąż aktorki podzielił się z fanami radosnymi wieściami prosto z urlopu i przyznał, że właśnie spełnia kolejne małe marzenie.
Ostatnie miesiące były dla Barbary Kurdej-Szatan bardzo pracowite. Aktorka nie narzekała na brak zajęć, a jej kalendarz wypełniały kolejne projekty, występy i obowiązki zawodowe.

Podobnie wyglądała sytuacja Rafała Szatana. On również miał za sobą intensywny sezon teatralno-koncertowy, więc nic dziwnego, że para coraz mocniej marzyła o chwili oddechu.
W końcu nadszedł moment, na który czekali od dawna. Małżonkowie mogli zwolnić tempo, odłożyć zawodowe sprawy na bok i wyruszyć z rodziną na zasłużony urlop.
Rafał jako pierwszy nie krył radości z rozpoczęcia wakacyjnego czasu. Kilka dni temu ogłosił w mediach społecznościowych, że sezon dobiegł końca i teraz może wreszcie odpocząć razem z Basią.
„Sezon teatralno-koncertowy zakończony/ Zaczynam miesięczne WAKACJE!! Fajny to był sezon, ale trzeba odpocząć” — pisał szczęśliwy Rafał.
Po takim wpisie można było się spodziewać, że para szybko zamieni codzienny pośpiech na słońce, wodę i rodzinny relaks. I rzeczywiście długo nie trzeba było czekać.
Niedługo później wakacyjny nastrój potwierdziła także Barbara Kurdej-Szatan. Aktorka opublikowała zdjęcie spod palm i dała jasno do zrozumienia, że odpoczynek oficjalnie się rozpoczął.
„Tryb wakacyjny włączony” — napisała krótko.
To wystarczyło, by fani zrozumieli, że małżonkowie naprawdę odcięli się na chwilę od zawodowej codzienności. Jednak Rafał nie zamierzał poprzestać wyłącznie na leżeniu i łapaniu słońca.

W czwartkowe popołudnie mąż aktorki znów odezwał się do obserwatorów i przekazał kolejne wieści z urlopu. Tym razem chodziło o jego nowe wakacyjne wyzwanie.
Rafał postanowił spróbować kite surfingu. To sport, który wymaga odwagi, koncentracji i cierpliwości, bo zanim można swobodnie ruszyć po wodzie, trzeba opanować latawiec, deskę i własne ciało.
Jak się okazało, po dwóch dniach szkolenia Rafał mógł już pochwalić się pierwszym sukcesem. Udało mu się stanąć na desce i choć przez chwilę popłynąć.
Emocji nie ukrywał ani przez moment. W jego wpisie było widać ogromną ekscytację i dumę z tego, że udało mu się przejść przez pierwszą trudną barierę.

„JEST! Po dwóch dniach szkolenia na wodzie, ruszyłem! Udało mi się opanować latawiec, stanąć na desce i nawet chwilę popływać !! ALE TO JEST NIESANOWITE UCZUCIE ! (…) Jutro działamy dalej” — napisał Rafał Szatan.
Te słowa pokazują, że wakacje są dla niego nie tylko czasem odpoczynku, ale też okazją do próbowania nowych rzeczy. Zamiast ograniczyć się do spokojnego plażowania, postawił na aktywność i sportowe emocje.
Dla fanów pary to kolejny dowód, że Barbara i Rafał potrafią korzystać z wolnego czasu pełnymi garściami. Po wymagającym sezonie chcą nie tylko odpocząć, ale też przeżyć coś, co zostanie z nimi na dłużej.
Kite surfing szybko stał się dla Rafała powodem do ogromnej radości. Sam moment, w którym po raz pierwszy udało mu się ruszyć po wodzie, opisał jak coś wyjątkowego i niesamowitego.
Nie ma w tym nic dziwnego. Pierwsze sukcesy w takim sporcie potrafią dać ogromną satysfakcję, zwłaszcza gdy wcześniej trzeba przejść przez naukę, próby i oswajanie się z żywiołem.
Rafał zapowiedział też, że nie zamierza kończyć przygody po jednym udanym podejściu. Już następnego dnia planował kontynuować trening i dalej pracować nad nową umiejętnością.
Wszystko wskazuje więc na to, że wakacje Szatanów mają bardzo aktywny charakter. Jest czas na rodzinny odpoczynek, ale jest też miejsce na emocje, sport i spełnianie urlopowych planów.

Barbara Kurdej-Szatan na razie pokazała przede wszystkim wakacyjny klimat i radość z przełączenia się w tryb odpoczynku. Rafał natomiast odsłonił bardziej sportową stronę wyjazdu.
Dla małżonków ten urlop przyszedł w idealnym momencie. Po miesiącach pracy oboje mogli wreszcie złapać oddech, spędzić czas z rodziną i oderwać się od napiętego grafiku.
Rafał jeszcze przed wyjazdem podkreślał, że sezon był udany, ale odpoczynek jest konieczny. Teraz widać, że naprawdę wykorzystuje ten czas tak, jak lubi — z energią, radością i gotowością na nowe doświadczenia.

Jego wpis o pierwszych sukcesach na wodzie szybko zwrócił uwagę fanów. Trudno się dziwić, bo emocje Rafała były szczere, a jego radość bardzo wyraźna.
Po tygodniach zawodowego tempa przyszedł moment na słońce, palmy i sportowe wyzwania. Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan wreszcie odpoczywają, a mąż aktorki już może dopisać do tych wakacji pierwsze małe zwycięstwo.
