Górniak wróciła do domu i zamarła. To, co zobaczyła na drzwiach, kompletnie ją rozczuliło

Edyta Górniak ma za sobą wyjątkowo intensywny tydzień. W ostatnich dniach praktycznie nie schodziła ze sceny i kamer, a kulminacją wszystkich emocji był występ podczas Polsat Hit Festiwalu w Sopocie. Kiedy po wszystkim wróciła do domu pod Krakowem, czekała na nią sytuacja, której kompletnie się nie spodziewała.

Wiosna okazała się dla wokalistki niezwykle pracowita. Premiera filmu dokumentalnego o jej życiu, nowy singiel, występy telewizyjne i udział w wielkim festiwalu sprawiły, że praktycznie cały czas była w biegu.

Szczególnie ważny był dla niej koncert poświęcony pamięci Krzysztofa Krawczyka. Edyta pojawiła się wtedy na scenie Opery Leśnej w efektownej różowej kreacji i wywołała ogromne emocje wśród publiczności. Widzowie domagali się bisów, a sama wokalistka nie ukrywała wzruszenia.

To właśnie podczas tego wydarzenia po latach ponownie zaśpiewała utwór, który wcześniej wykonywała razem z Krawczykiem. Dla artystki był to wyjątkowo osobisty moment.

Po weekendzie pełnym emocji Górniak wróciła do swojego domu w okolicach Krakowa. Jak się okazało, sąsiedzi doskonale wiedzieli, że po tylu dniach poza domem lodówka wokalistki może świecić pustkami.

Na Instagramie Edyta pokazała nagranie, na którym otwiera drzwi swojego domu i nagle zauważa zawieszoną na klamce torbę z prezentem. W środku czekały na nią produkty z jednej z krakowskich kawiarni słynącej ze szwedzkich przysmaków.

Reakcja gwiazdy mówiła wszystko. Na nagraniu słychać radosny okrzyk wokalistki, która wyraźnie nie spodziewała się takiego gestu.

Edyta napisała później, że jej ukochani sąsiedzi doskonale wiedzieli, iż wraca po tygodniu i prawdopodobnie nie ma nic do jedzenia w domu. Krótki wpis i serduszko wystarczyły, by internet momentalnie się wzruszył.

Po tej sytuacji dużo bardziej zrozumiałe stały się jej wcześniejsze słowa dotyczące przeprowadzki. Wokalistka już jakiś czas temu przyznała, że choć rozgląda się za nowym domem bliżej Warszawy, bardzo trudno będzie jej rozstać się właśnie z obecnym sąsiedztwem.

Górniak od dawna podkreśla, że marzy o spokojnym miejscu poza wielkim miastem. Szuka domu pełnego światła, ciszy i prywatności. Ostatnie miesiące pokazały jej jednak, że równie ważni jak sam dom są ludzie wokół.

Wygląda na to, że właśnie dlatego decyzja o kolejnej przeprowadzce wcale nie jest dla niej taka prosta.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com