Cezary Żak od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich aktorów. Publiczność pokochała go za role w serialach „Miodowe lata” i „Ranczo”, ale artysta nieustannie podejmuje nowe wyzwania. Tym razem trafił na plan międzynarodowej produkcji, gdzie miał okazję współpracować z jednym z największych gwiazdorów Hollywood – Markiem Ruffalo.
Aktor znalazł się w obsadzie nowego filmu w reżyserii Bertranda Bonello. Obok niego występują między innymi Mark Ruffalo, Charlotte Rampling, Anton Lesser oraz Andrzej Chyra. Dla Żaka było to wyjątkowe doświadczenie, choć – jak sam przyznaje – nie obyło się bez ogromnych emocji.

W rozmowie z Marzeną Rogalską zdradził, że do roli przygotowywał się bardzo intensywnie. Musiał opanować kwestie nie tylko po angielsku, ale również po włosku. Mimo to największe napięcie pojawiło się tuż przed pierwszym spotkaniem z hollywoodzkim gwiazdorem.
– „Na szczęście mój pierwszy dzień zdjęciowy to była niema scena. I on mnie zobaczył, przywitaliśmy się najpierw w make-upie. Ja już byłem przerażony” – wspominał.
Mark Ruffalo, znany między innymi z roli Bruce’a Bannera w filmach o Avengersach, okazał się jednak osobą niezwykle serdeczną i skromną. Co więcej, po zakończeniu zdjęć przekazał polskiemu aktorowi słowa, których Żak długo nie zapomni.

– „Jak on zobaczył mnie, jak tam zagrałem tę niemą scenę, to pomyślał: »Ooo, to jest dobry aktor, trzeba będzie się dobrze przygotować do następnych dni«. Tak mi powiedział” – relacjonował z uśmiechem.
Dla Cezarego Żaka była to ogromna niespodzianka i jedno z najmilszych wspomnień z pracy przy zagranicznej produkcji. Jak podkreślił, Ruffalo okazał się nie tylko wybitnym profesjonalistą, ale również bardzo życzliwym człowiekiem.
– „On w ogóle okazał się świetnym gościem, naprawdę” – dodał.
Na tym ich znajomość się nie zakończyła. Kilka tygodni po zakończeniu zdjęć Mark Ruffalo odwiedził Warszawę i pojawił się na jednym ze spektakli z udziałem Żaka. Po przedstawieniu spotkał się z polskim aktorem za kulisami, by zamienić z nim kilka słów.

Historia Cezarego Żaka pokazuje, że nawet wieloletnie doświadczenie nie chroni przed tremą, gdy przychodzi pracować z największymi nazwiskami światowego kina. Jednocześnie jest dowodem na to, że talent i profesjonalizm potrafią zostać dostrzeżone niezależnie od kraju czy języka.
