Ida Nowakowska po odejściu z TVP musiała na nowo poukładać swoją zawodową drogę. Przez pewien czas sprawdzała różne możliwości, rozważała projekty poza Polską i szukała miejsca, w którym znów mogłaby rozwinąć skrzydła. Ostatecznie nowy rozdział znalazła w Polsacie, a dziś podkreśla, że w tych lepszych i trudniejszych momentach ogromne znaczenie miało dla niej wsparcie fanów.
Ida Nowakowska przez ostatnie 3 lata przechodziła przez czas zmian. Po rozstaniu z telewizją publiczną nie od razu było jasne, jak potoczy się jej dalsza kariera.

Prezenterka i tancerka próbowała różnych projektów, szukała nowych kierunków i zastanawiała się, gdzie zawodowo będzie mogła najlepiej wykorzystać swoje doświadczenie.
W końcu pomocną dłoń wyciągnął do niej Polsat. Dzięki temu Nowakowska znów może mówić o intensywnym grafiku i nowych wyzwaniach.
Razem z Piotrem Kędzierskim prowadzi muzyczny teleturniej „Hitster”. Do tego bierze udział w 23. edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, który od lat cieszy się dużą popularnością wśród widzów.
Dla Idy to kolejny zwrot w karierze, która od początku była związana z tańcem, sceną, telewizją i muzyką.
Jej medialna droga rozpoczęła się od pierwszej edycji programu „You Can Dance. Po prostu tańcz”. To właśnie tam szeroka publiczność mogła ją lepiej poznać.
Później Nowakowska wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Studiowała na Wydziale Teatru, Filmu i Telewizji Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, co stało się ważnym etapem jej rozwoju artystycznego.
W 2019 roku dołączyła do jury światowego talent show „The World’s Best”. Zasiadała tam obok Drew Barrymore, RuPaula i Faith Hill.
Wtedy znów zainteresował się nią polski show-biznes. Ida wróciła do kraju po propozycji udziału w programie „Dance Dance Dance”.
W TVP uznano, że bardzo dobrze odnalazła się w roli jurorki. Pojawił się więc pomysł, by zatrzymać ją w stacji na dłużej.
Ostatecznie Nowakowska dołączyła do ekipy „Pytania na śniadanie” oraz programu „You Can Dance – Nowa generacja”. Przez pewien czas była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy telewizji publicznej.
Gdy jednak w TVP zmieniło się kierownictwo, okazało się, że dla Idy nie ma już miejsca w dotychczasowej ekipie.
To był dla niej moment niepewności. Z czasem zaczęła nawet podejrzewać, że w Polsce może być jej trudno dalej rozwijać się zawodowo w takim tempie, jakiego by chciała.

W jednej z rozmów przyznała wtedy, że być może nadszedł czas, by częściej pakować walizki i realizować projekty poza krajem.
„Dużo czasu teraz będę spędzać w Los Angeles, w Waszyngtonie, również i w Paryżu, bo tam właśnie mam projekty, więc będę je realizować” — mówiła Ida Nowakowska.
W tym okresie ogromne znaczenie mieli dla niej fani. Prezenterka przyznaje, że dostawała wiele wiadomości od osób, które zastanawiały się, co się z nią dzieje i gdzie można będzie ją zobaczyć.
„Bardzo mi miło, że dostawałam tyle wiadomości, z pytaniami, co się dzieje. Ja też się dzielę, ile mogę pokazać, to pokazuję” — wyznała.
Te słowa pokazują, że Nowakowska nie traktuje swoich obserwatorów jak anonimowej publiczności. Dla niej to ludzie, którzy przez lata śledzili jej drogę, kibicowali jej zmianom i reagowali wtedy, gdy zniknęła z dobrze znanego miejsca.
Nowy zawodowy etap przyszedł w Polsacie. Ida dostała szansę w muzycznym teleturnieju „Hitster”, który prowadzi z Piotrem Kędzierskim.
Do tego dołączył udział w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Choć wielu widzów kojarzy ją przede wszystkim z tańcem, sama Nowakowska przypomina, że muzyka od zawsze była obecna w jej życiu.
„Muzyka towarzyszyła mi przez całe życie. Uczyłam się śpiewu, miałam rolę śpiewaną w musicalu, zagrałam 156 spektakli „Upiora w operze”, nawet moja piosenka była na płycie „Upiora”, która się pokryła potrójną platyną. Zupełnie inaczej się potoczyła moja ścieżka zawodowa” — tłumaczyła.
To ważne wyznanie, bo pokazuje, że jej obecność w muzycznych formatach nie jest przypadkowa. Choć kariera Idy najmocniej skręciła w stronę tańca i telewizji, jej doświadczenia sceniczne od dawna obejmowały także śpiew oraz musical.
Szczególne miejsce w jej wspomnieniach zajmuje Teatr Muzyczny Roma. To właśnie tam, jeszcze przed erą Instagrama i obecnych mediów społecznościowych, miała zobaczyć, jak silna potrafi być więź z publicznością.
Nowakowska wspomina, że już wtedy istniały kluby fanów, a niektóre osoby przychodziły na spektakle regularnie, nawet wtedy, gdy grano 7 razy w tygodniu.
„Ja chyba jestem z tego znana, że bardzo cenię sobie miłość i wsparcie fanów. Jeszcze jak nie było Instagrama, nie było social mediów, by na przykład klub fanów Teatru Muzycznego Roma. Niektóre osoby przychodziły na każdy spektakl, a myśmy grali 7 spektakli w tygodniu. Więc ten aspekt fanów mi towarzyszy od bardzo młodego wieku i bardzo to cenię” — opowiadała.
Dla Idy ta relacja nie jest dodatkiem do kariery, ale jednym z powodów, dla których warto się starać. Fani obserwują jej rozwój, widzą wysiłek, wiedzą, kiedy pracuje nad nowymi projektami i potrafią wspierać ją także wtedy, gdy zawodowa droga robi się mniej oczywista.
„Uważam, że właśnie dla takich osób warto się starać. Oni też bardzo śledzą każdy ruch, rozwój, to, że chcesz się pokazać od innej strony, że bardzo mocno pracujesz. Wiedzą, kiedy masz zdjęcia, to jest niesamowite” — dodała.
Po odejściu z TVP Nowakowska mogła mieć poczucie, że znalazła się na zawodowym zakręcie. Przez chwilę rozważała mocniejsze skupienie się na projektach zagranicznych, ale ostatecznie znów pojawiła się na dużej antenie w Polsce.

Polsat dał jej przestrzeń do pokazania się z innej strony. „Hitster” i „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” pozwalają jej połączyć energię sceniczną, doświadczenie telewizyjne, muzyczne przygotowanie i kontakt z widzami.
Dla fanów to także ważny sygnał: Ida nie zniknęła, tylko zaczęła nowy etap. Po czasie niepewności wróciła do regularnej pracy przed kamerą i znów jest obecna w dużych formatach.
Nowakowska podkreśla, że wsparcie odbiorców było z nią od bardzo młodego wieku. Najpierw w teatrze, potem w telewizji, a dziś także w mediach społecznościowych.
To właśnie tam ludzie pytali, co się dzieje, wysyłali wiadomości i dawali jej poczucie, że nadal czekają na jej kolejne projekty.
Ida Nowakowska po raz kolejny pokazuje, że jej kariera nie była prostą linią. Były wielkie szanse, zagraniczne doświadczenia, powrót do Polski, lata w TVP, trudny moment po zmianach w stacji i wreszcie nowy start w Polsacie.
W tym wszystkim najważniejsze okazało się dla niej jedno: świadomość, że są ludzie, którzy śledzą każdy ruch, kibicują jej pracy i nie odwracają się, gdy chwilowo znika z anteny.
Dziś Ida znów ma wypełniony kalendarz, a jej zawodowa historia nabiera nowego tempa. Po rozstaniu z TVP nie zatrzymała się w miejscu. Szukała, próbowała, rozważała różne kierunki, aż w końcu znalazła przestrzeń, w której może znów działać.
A wsparcie fanów, jak sama przyznaje, było przy niej zarówno w dobrych, jak i gorszych chwilach.
