Helena Englert po treningu „Tańca z Gwiazdami” zrobiła show na chodniku. Potem na hulajnodze zignorowała czerwone światło

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a uczestnicy programu już teraz spędzają długie godziny na treningach. Helena Englert najwyraźniej mocno weszła w taneczny rytm, bo nawet po wyjściu ze studia nie przestała ćwiczyć układu. Paparazzi uchwycili aktorkę, gdy razem ze swoim trenerem Romanem Osadchiym tańczyła na ulicy. Chwilę później gwiazda ruszyła przez miasto na hulajnodze elektrycznej i została sfotografowana podczas przejazdu przez przejście na czerwonym świetle.

Przygotowania do nowego sezonu „Tańca z Gwiazdami” ruszyły już na dobre.

Gwiazdy, które jesienią zobaczymy na parkiecie, intensywnie pracują nad choreografiami i formą.

Treningi potrafią trwać godzinami, a uczestnicy muszą szybko odnaleźć się w świecie, który dla wielu z nich jest zupełnie nowy.

Jedną z najbardziej komentowanych uczestniczek nadchodzącej edycji jest Helena Englert.

Aktorka, córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, od lat funkcjonuje w świecie artystycznym, ale udział w tanecznym show będzie dla niej zupełnie innym wyzwaniem.

Widzowie znają ją między innymi z produkcji „BringBackAlice” oraz filmu „Pokusa”.

Od pewnego czasu rozwija także karierę muzyczną pod pseudonimem Hela.

Teraz do tej listy dochodzi jeszcze „Taniec z Gwiazdami”.

Produkcja programu ujawniła, że jej partnerem na parkiecie został Roman Osadchiy.

Tancerz i choreograf będzie prowadził ją przez kolejne układy, techniki i występy, które jesienią oceni jury oraz publiczność.

Już pierwsze zdjęcia z ich wspólnych treningów pokazują, że między Heleną i Romanem nie brakuje energii.

Paparazzi przyłapali ich po wyjściu z sali treningowej, gdy taneczne emocje wcale nie opadły.

Zamiast spokojnie zakończyć próbę i rozejść się w swoje strony, para zaczęła jeszcze omawiać kroki na chodniku.

Szybko okazało się, że zwykła rozmowa przerodziła się w małe uliczne widowisko.

Helena Englert z uśmiechem na twarzy zaczęła pokazywać ruchy, wymachiwać rękami i żywo dyskutować z trenerem.

W jednej dłoni trzymała smartfon, w drugiej słuchawki, ale to nie przeszkadzało jej w prezentowaniu tanecznych gestów.

Roman Osadchiy wyglądał na rozbawionego całą sytuacją i najwyraźniej cierpliwie śledził jej spontaniczne popisy.

Aktorka była ubrana swobodnie, ale z charakterem.

Miała na sobie białą bluzę oversize, ciemne legginsy oraz skórzane kozaki z klamrami.

To nie był klasyczny strój z sali balowej, ale w ulicznej scenerii tylko dodawał jej stylizacji wyrazistości.

Wszystko wyglądało tak, jakby Helena nie mogła jeszcze wyjść z treningowego trybu.

Kroki, emocje i energia programu zostały z nią nawet poza studiem.

Dla fanów „Tańca z Gwiazdami” takie zdjęcia mogą być ciekawą zapowiedzią tego, jak bardzo angażuje się w przygotowania.

Widać, że aktorka nie traktuje treningów obojętnie.

Nawet po wyjściu z sali nadal analizowała ruchy i omawiała szczegóły z partnerem.

To może oznaczać, że praca nad występami mocno ją pochłonęła.

Po krótkim ulicznym pokazie przyszedł jednak czas na dalszą część dnia.

Helena postanowiła szybko przemieścić się w inne miejsce.

Wybrała miejską hulajnogę elektryczną.

Wskoczyła na pojazd i ruszyła stołecznymi ulicami.

Ten fragment jej dnia również został uchwycony przez fotoreporterów.

Tym razem jednak uwagę zwróciło nie taneczne zaangażowanie, lecz sytuacja na drodze.

Paparazzi sfotografowali moment, w którym aktorka przejechała przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle.

Pośpiech najwyraźniej nie okazał się najlepszym doradcą.

Na szczęście cała sytuacja zakończyła się bez nieprzyjemnych konsekwencji.

Helena ruszyła dalej na hulajnodze, a fotoreporterzy zyskali kadry, które szybko stały się tematem komentarzy.

Cały dzień aktorki wyglądał więc wyjątkowo intensywnie.

Najpierw trening do jednego z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce.

Potem spontaniczny taniec na ulicy z trenerem.

Na końcu przejazd hulajnogą przez miasto i nieostrożny moment przy sygnalizacji.

Wszystko to wydarzyło się jeszcze przed startem jesiennej edycji, a już pokazuje, że wokół Heleny Englert może być głośno.

Aktorka sama niedawno zwracała uwagę na to, że nie jest pewna, jak zostanie odebrana przez widzów.

Jej udział w „Tańcu z Gwiazdami” już teraz budzi zainteresowanie, a każde nowe zdjęcie tylko podkręca atmosferę przed premierą.

Tym razem nie chodziło jednak o oficjalną zapowiedź programu ani elegancką sesję promocyjną.

Paparazzi pokazali ją w zwykłym, dynamicznym momencie po treningu.

Bez sceny, bez reflektorów i bez parkietu.

Za to z ogromną energią, która najwyraźniej została z nią jeszcze długo po próbie.

Uliczne gesty i rozmowa z Romanem Osadchiym mogą świadczyć o tym, że para już intensywnie pracuje nad choreografią.

W „Tańcu z Gwiazdami” liczy się każdy detal.

Krok, rytm, ustawienie dłoni, spojrzenie, tempo i zaufanie do partnera.

Nic dziwnego, że uczestnicy często żyją treningami także poza salą.

Helena Englert wyglądała, jakby właśnie była w takim momencie.

Ciało nadal pamiętało układ, głowa analizowała wskazówki, a emocje po ćwiczeniach nie chciały opaść.

Jej partner wydawał się przyjmować to z rozbawieniem i spokojem.

Taki duet może być dla widzów ciekawy, zwłaszcza jeśli podobna energia pojawi się później na parkiecie.

Pytanie tylko, czy sama Helena poradzi sobie z presją programu i komentarzami publiczności.

W tanecznym show nie wystarczy dobrze ćwiczyć.

Trzeba jeszcze co tydzień pokazać emocje, opanowanie i gotowość na ocenę.

A przy tak znanym nazwisku i tak medialnej rodzinie zainteresowanie będzie ogromne.

Każdy jej występ może być analizowany szczególnie uważnie.

Każde potknięcie również.

Nawet sytuacja z hulajnogą pokazuje, że paparazzi będą śledzić jej przygotowania nie tylko na sali treningowej.

Udział w „Tańcu z Gwiazdami” często sprawia, że gwiazdy stają się obserwowane niemal na każdym kroku.

Wyjście z treningu, rozmowa z partnerem, stylizacja, zmęczenie, uśmiech albo jeden nieostrożny manewr na ulicy od razu trafiają na zdjęcia.

Helena właśnie się o tym przekonała.

Jej „odważny” dzień zaczął się od tańca na chodniku, a skończył kadrami z hulajnogi na czerwonym świetle.

Dla jednych będzie to tylko drobny incydent.

Dla innych pretekst do krytyki.

W świecie show-biznesu podobne momenty bardzo szybko zaczynają żyć własnym życiem.

Zwłaszcza gdy dotyczą osoby, która i tak znajduje się teraz pod lupą mediów.

Helena Englert wchodzi do programu z dużym zainteresowaniem wokół swojej osoby.

Jest aktorką, córką znanych rodziców, debiutującą także muzycznie artystką i uczestniczką show, które co sezon generuje emocje.

Teraz dochodzi do tego jeszcze seria zdjęć z ulicy.

Z jednej strony pokazujących jej zaangażowanie w taniec.

Z drugiej — niefrasobliwy przejazd hulajnogą na czerwonym świetle.

Trudno o bardziej tabloidowy zestaw.

Wszystko wydarzyło się w zwykły dzień przygotowań do programu, a już stało się tematem publikacji.

To pokazuje, jak mocno ruszyła machina związana z jesienną edycją „Tańca z Gwiazdami”.

Uczestnicy jeszcze nie stanęli na parkiecie, a media już śledzą ich treningi, zachowanie i relacje z partnerami.

Helena i Roman Osadchiy z pewnością będą jedną z par, której przyglądać się będzie wielu widzów.

Ich uliczna wymiana uwag po próbie może sugerować, że praca idzie pełną parą.

Jednocześnie zdjęcia z hulajnogi przypominają, że poza salą treningową też łatwo o moment, który natychmiast zostanie zauważony.

Na szczęście przejazd zakończył się bez niespodzianek.

Aktorka po prostu ruszyła dalej.

Ale fotoreporterzy zrobili swoje, a temat szybko zaczął krążyć w mediach.

Przed Heleną Englert wymagające tygodnie.

Będzie musiała łączyć treningi, występy i medialną presję.

Każdy ruch może zostać oceniony, nie tylko ten na parkiecie.

Jej spontaniczne taneczne show na chodniku pokazuje, że energia jej nie brakuje.

Przejazd na czerwonym świetle pokazuje natomiast, że pośpiech może kosztować wizerunkowo więcej, niż się wydaje.

Teraz pozostaje pytanie, jak przełoży tę uliczną żywiołowość na parkiet.

Bo jeśli tyle emocji było po samym treningu, to pierwszy występ w programie może wzbudzić jeszcze większe komentarze.

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” dopiero się rozkręca, a Helena Englert już zdążyła dać mediom materiał do rozmów.

Najpierw tańczyła na ulicy z Romanem Osadchiym.

Potem odjechała hulajnogą i została przyłapana na czerwonym świetle.

A wszystko to przed momentem, w którym naprawdę zacznie walczyć o Kryształową Kulę.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com