Katarzyna Cichopek od dawna zachwyca fanów nie tylko talentem aktorskim, ale też urokiem osobistym. Ostatnio aktorka zdecydowała się ujawnić, jak wygląda jej codzienność na planie „M jak miłość”, w którym gra od 2000 roku, wcielając się w Kingę Zduńską. Rola miała być epizodyczna, a przerodziła się w wątek trwający już 26 lat, co czyni ją jednym z filarów kultowego serialu.
Cichopek przyznała, że wcześniej tłumiła swoje naturalne loki, wierząc stylistom, że proste włosy lepiej prezentują się w mediach. — Dziś żałuję, że tak długo tłumiłam swoje naturalne fale i emocje. Ale już tego nie robię. Dziś jestem sobą i nigdy wcześniej nie czułam się piękniejsza — podkreśliła. Aktorka wyznała, że powrót do loków pozwolił jej poczuć się w pełni sobą, a swobodna fryzura daje jej też pewność w wyrażaniu nowych tematów.

Katarzyna opisała typowy dzień na planie „M jak miłość”. Praca zaczyna się wcześnie, bo charakteryzacja rusza już o 6:30, a pierwsza scena nagrywana jest o 7:45. Sceny samochodowe realizowane są na specjalnej przyczepie – tzw. lorze. W ciągu dnia aktorka zmienia fryzury, kostiumy i emocje, nagrywając sceny z różnych odcinków. — Plan na dziś to 12 godzin i 8 scen. Gram w tym serialu od prawie 26 lat, ale każdy dzień wygląda inaczej. I właśnie za tę nieprzewidywalność najbardziej kocham tę pracę — zdradziła Cichopek.

Co ciekawe, mimo wieloletniego doświadczenia i codziennego kontaktu z mediami, Katarzyna przyznała, że dopiero teraz w pełni docenia wsparcie fanów i widzów. — Każdego dnia staram się być prawdziwa, pokazywać emocje i swoją pasję. To dzięki widzom mogę czuć, że wszystko, co robię, ma sens — wyznała aktorka.
Dzięki takim relacjom fani mogli zajrzeć za kulisy i zobaczyć, jak wymagająca jest praca aktora. Jednocześnie Cichopek pokazała, że doświadczenie, konsekwencja i pasja pozwalają jej nie tylko odnosić sukcesy na ekranie, ale też czuć się sobą po latach medialnego życia.
