Tuż przed finałem wszystko się pomieszało. Bocharska dała wyraz swoim emocjom, płacząc przed Yeshke

Atmosfera przed finałem „Tańca z gwiazdami” robi się coraz bardziej napięta, ale tego mało kto się spodziewał. Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke opublikowali nagranie, które błyskawicznie wywołało ogromne emocje wśród widzów programu. Aktorka nie była w stanie dokończyć pierwszych zdań i już po chwili musiała przerwać nagranie.

Para, która uchodzi za jednego z głównych faworytów 18. edycji show, przygotowuje obecnie dwie choreografie na wielki finał. Mimo intensywnych treningów znaleźli moment, by podsumować swoją wspólną drogę. Wideo, które pojawiło się w sieci, szybko zaczęło krążyć wśród fanów programu.

Już od pierwszych sekund było widać, że emocje całkowicie przejęły Boczarską. Aktorka próbowała coś powiedzieć, ale głos momentalnie odmówił jej posłuszeństwa.

„Jacek… Nie, nie mogę. Dobra już, nie mogę tego nagrać” — powiedziała wyraźnie wzruszona, po czym na chwilę zniknęła poza kadrem.

Kiedy wróciła przed kamerę, spróbowała jeszcze raz. Tym razem udało jej się dokończyć wiadomość, choć łzy cały czas napływały jej do oczu. Przyznała, że nagrywa tę wypowiedź już po raz czwarty, bo za każdym razem emocje były zbyt silne.

Boczarska podziękowała swojemu partnerowi za wszystkie wspólne treningi, rozmowy i wsparcie, które dostała przez ostatnie tygodnie. Nie ukrywała, że Jeschke stał się dla niej kimś znacznie ważniejszym niż tylko trenerem.

— Nie mam właściwie słów, żeby opisać naszą wspólną drogę i to, jak bardzo ważną osobą się stałeś dla mnie i jaką wielką inspiracją i przyjacielem — wyznała łamiącym się głosem.

Aktorka dodała również, że to właśnie dzięki niemu odkryła zupełnie nową wersję siebie. Podkreśliła, że nigdy nie zapomni tego doświadczenia i zawsze będzie nosić go w sercu. Na końcu, próbując rozładować emocje, rzuciła krótko: „Całuję cię mocno, idę na trening”.


Jacek Jeschke odpowiedział równie osobiście. Tancerz wspominał ich pierwsze spotkanie, wspólne rozmowy i chwile spędzone poza salą treningową. Przyznał, że sam bardzo wiele nauczył się od swojej partnerki i nie szczędził jej ciepłych słów.

Powiedział wprost, że dla niego Magdalena Boczarska już dziś jest profesjonalną tancerką i zawsze będzie mogła na niego liczyć — niezależnie od tego, czy chodzi o parkiet, czy zwykłe spotkanie po programie.

Na zakończenie zwrócił się do niej z prostym, ale bardzo osobistym przesłaniem. Poprosił, by podczas finału po prostu była szczęśliwa i cieszyła się ostatnimi tańcami.


W wielkim finale „Tańca z gwiazdami”, który odbędzie się 10 maja o godzinie 19:55 w Polsacie, zobaczymy cztery pary: Magdalenę Boczarską i Jacka Jeschke, Paulinę Gałązkę i Michała Bartkiewicza, Gamou Falla i Hannę Żudziewicz oraz Sebastiana Fabijańskiego i Julię Suryś.


Wiadomo już także, że na scenie pojawią się Julia Wieniawa i Kayah, które swoim wokalem uświetnią finałowe występy. Po tym, co pokazali Boczarska i Jeschke tuż przed ostatnim odcinkiem, jedno jest pewne — emocji tego wieczoru na pewno nie zabraknie.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com