Kamila Boś, znana widzom z 8. edycji programu „Rolnik szuka żony”, ponownie zabrała głos na temat show, które przed laty przyniosło jej dużą popularność. Uczestniczka, nazywana przez fanów „królową pieczarek”, śledzi kolejne odsłony programu i nie ukrywa, że wciąż trzyma kciuki za nowych kandydatów.
Choć sama nie znalazła w programie miłości, dziś prowadzi własne życie zawodowe i rozwija pieczarkowy biznes na Mazowszu. Równolegle coraz częściej pojawia się w mediach — m.in. w „Pytaniu na śniadanie”, gdzie dzieli się swoimi pasjami i doświadczeniem.

Boś przyznaje, że regularnie ogląda materiały dotyczące nowych uczestników nadchodzącego sezonu i stara się być na bieżąco z tym, co dzieje się w programie. Jak podkreśla, kibicuje wszystkim osobom, które zdecydowały się na udział w poszukiwaniu drugiej połówki.
„Oczywiście każdemu z nich kibicuję” — powiedziała w rozmowie.

Jednocześnie nie chciała wskazywać nikogo konkretnego, kto szczególnie przykuł jej uwagę. Zwróciła jednak uwagę na coś innego — jej zdaniem kluczowe w programie są autentyczność i osobowość uczestników, które powinny być pokazane w pełni.
„Nie chcę nikogo wyróżniać. Liczy się osobowość i mam nadzieję, że te osobowości zostaną pokazane” — dodała.

Nowa, 13. edycja programu zapowiada się z dużą różnorodnością uczestników — wśród kandydatów znajdują się osoby w różnym wieku i z różnych środowisk, co może sprawić, że sezon będzie wyjątkowo emocjonujący.

Dla Kamili Boś program wciąż pozostaje ważnym punktem odniesienia, ale dziś patrzy na niego już z dystansem i doświadczeniem, które zdobyła po swojej własnej telewizyjnej przygodzie.
