Powrót Beaty Kozidrak na scenę wzbudził ogromne emocje wśród fanów. Po przerwach związanych ze zdrowiem publiczność z entuzjazmem przyjęła wiadomość, że legendarna wokalistka znów koncertuje. Ostatni występ w Łodzi sprawił jednak, że w sieci rozpętała się gorąca dyskusja.
Artystka pojawiła się 30 maja na Juwenaliach w Łodzi, gdzie wykonała swoje największe przeboje. Jak zwykle pod sceną zgromadziły się tłumy, które chciały usłyszeć na żywo utwory towarzyszące Polakom od wielu lat.

Przez większość koncertu wszystko przebiegało zgodnie z planem. Niespodziewanie podczas wykonywania piosenki „Bliżej” doszło jednak do krótkiego momentu zawahania. W refrenie wokalistka nie weszła od razu z tekstem, a przez chwilę słychać było jedynie muzykę.

Po kilku sekundach Beata Kozidrak wróciła do śpiewania i kontynuowała występ. Choć sytuacja trwała bardzo krótko, szybko stała się jednym z najczęściej komentowanych fragmentów koncertu.
Nagrania błyskawicznie zaczęły krążyć po mediach społecznościowych. W komentarzach pojawiły się skrajnie różne opinie. Część internautów uznała, że była to zwykła pomyłka, która może przydarzyć się każdemu artyście podczas występu na żywo.

Inni podeszli do sprawy znacznie bardziej krytycznie, twierdząc, że takie sytuacje nie powinny mieć miejsca na profesjonalnej scenie. Nie zabrakło też głosów broniących wokalistki i przypominających o jej ogromnym dorobku artystycznym.
Wielu fanów zwróciło uwagę na jeszcze jeden aspekt całego zdarzenia. Ich zdaniem krótka wpadka pokazała, że koncert był wykonywany na żywo, bez wspomagania się playbackiem, co dla części publiczności jest powodem do uznania.

Jedno jest pewne — nawet po tylu latach kariery Beata Kozidrak wciąż wzbudza ogromne emocje. A każdy jej występ natychmiast staje się tematem szeroko komentowanym przez fanów i internautów.
