Jesienna edycja „Tańca z gwiazdami” zaczyna nabierać coraz wyraźniejszych kształtów. W niedzielny poranek ogłoszono kolejne nazwisko uczestnika, który pojawi się na parkiecie 19. edycji show Polsatu. Tym razem nie chodzi o aktora ani piosenkarza, lecz o człowieka ze świata kabaretu. Piotr Gumulec oficjalnie dołącza do programu.
„Taniec z gwiazdami” od lat pozostaje jednym z najmocniejszych formatów rozrywkowych Polsatu. Program przyciąga widzów emocjami, rywalizacją, spektakularnymi występami i tym jednym pytaniem, które wraca przy każdym nowym nazwisku: czy znana osoba poradzi sobie na parkiecie tak dobrze, jak przed kamerą albo na scenie?

Przygotowania do 19. edycji już trwają, a lista uczestników powoli się zapełnia. Do tej pory ujawniono trzy osoby, które jesienią będą walczyć o uwagę widzów i jurorów. Na parkiecie pojawią się Helena Englert, Marta „Mandaryna” Wiśniewska oraz Andrzej Rosiewicz, który zapisze się w historii programu jako najstarszy uczestnik show.
W niedzielnym wydaniu „halo tu polsat” do tego grona dołączyło czwarte nazwisko. Ogłoszono, że w tanecznym programie wystąpi Piotr Gumulec. Kabareciarz nie udawał wielkiej pewności siebie, ale od razu dał do zrozumienia, że jedno jest niemal gwarantowane: nudy raczej nie będzie.
„Co będzie to będzie. Na pewno będzie wesoło. Obawiam się, że w tańcu będę musiał prowadzić” – mówił Piotr Gumulec w rozmowie z Pauliną Sykut-Jeżyną i Tomaszem Wolnym.
Jego podejście od razu zdradza, że nie zamierza budować wokół siebie atmosfery sportowej presji. Gumulec wchodzi do programu z dystansem, poczuciem humoru i świadomością, że taniec może okazać się dla niego zupełnie nowym wyzwaniem. Sam przyznał, że przede wszystkim chce spróbować.

„Dla mnie najważniejsze jest wziąć udział. A już czy coś się tam uda, to na to nie liczę” – wyjawił Gumulec.
Kabareciarz liczy jednak na broń, którą zna najlepiej. Skoro parkiet może być nieprzewidywalny, zamierza wykorzystać swoje poczucie humoru. Nie ukrywa, że w rozmowach z jurorami będzie próbował ich rozbawić. Czy to wystarczy, by zyskać ich sympatię, widzowie przekonają się dopiero jesienią.
Piotr Gumulec to dobrze znana postać polskiej sceny satyrycznej i kabaretowej. Jest liderem Kabaretu Chyba, występuje jako stand-uper i konferansjer, a działalność sceniczną łączył także z pracą dziennikarską. Ma 40 lat i od dawna funkcjonuje w świecie rozrywki, choć teraz czeka go zupełnie inny rodzaj występu.
W swoim zawodowym dorobku Gumulec ma współpracę z TVP Rozrywka oraz Polskim Radiem Wrocław. Niedawno prowadził również Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu, a także galę Telekamer. To oznacza, że scena, publiczność i kamera nie są mu obce. Parkiet „Tańca z gwiazdami” to jednak zupełnie osobna historia.
O życiu prywatnym kabareciarza wiadomo niewiele, bo Gumulec nie należy do osób, które odsłaniają wszystko bez potrzeby. W „halo tu polsat” zdradził jednak jeden ważny szczegół. Podczas udziału w programie będzie mógł liczyć na wsparcie żony Marty.
To, że Piotr Gumulec ma poczucie humoru, nie podlega większej dyskusji. Teraz pozostaje pytanie, czy za żartami pójdzie także rytm, praca nóg i wytrzymałość na treningach. Jesienią widzowie Polsatu zobaczą, czy kabareciarz zdoła zamienić sceniczną swobodę w taneczny wynik.
Nowa edycja już teraz budzi emocje nie tylko za sprawą kolejnych uczestników. Wokół programu pojawiają się także doniesienia dotyczące zmian i przyszłości znanych twarzy związanych z show. Jedno jest pewne: 19. edycja „Tańca z gwiazdami” zaczyna się rozkręcać jeszcze przed pierwszym występem.
