Izabella Krzan odpowiedziała na krytykę po debiucie w „Dzień Dobry TVN”. Pirowski też nie zamierza się tym przejmować

Izabella Krzan i Jan Pirowski zaliczyli debiut jako nowa para prowadzących „Dzień Dobry TVN”, a widzowie od razu podzielili się na dwa obozy. Jedni uznali, że duet ma świeżą energię i dobrze rokuje na przyszłość. Inni nie ukrywali, że ta zmiana zupełnie ich nie przekonała. Sama Krzan nie zamierza udawać, że tego nie widzi, ale też nie planuje budować swojej codzienności wokół cudzych pretensji.

O nowym prowadzącym w porannym paśmie TVN mówiło się od dawna. W końcu stacja zdecydowała się postawić na Jana Pirowskiego, znanego między innymi z programu „Mam talent!”. Przez pewien czas pozostawało jednak tajemnicą, kto stworzy z nim ekranowy duet.

Wśród nazwisk, które przewijały się w spekulacjach, najczęściej pojawiały się Małgorzata Tomaszewska i Izabella Krzan. Ostatecznie wybór padł właśnie na Krzan. Dla widzów nie była to zupełna nowość, bo ona i Pirowski mieli już wcześniej okazję sprawdzić się razem na antenie.

Ich regularna współpraca rozpoczęła się jednak w szczególnym momencie. Debiut przypadł na środę, 1 lipca, zaledwie kilka dni po pożegnaniu Macieja Dowbora z formatem. Nic więc dziwnego, że każda reakcja, gest i rozmowa nowej pary od razu trafiły pod lupę internautów.

Komentarze po pierwszym wspólnym występie były bardzo różne. Część widzów broniła Krzan i nie rozumiała krytyki pod jej adresem. W sieci pojawiły się głosy, że prezenterka jest inteligentna, naturalna i ma dystans, którego w telewizji bardzo potrzeba.

„Nie wiem, jak można pisać, że Iza drętwa. Jest megainteligentna, spontaniczna, ma ogromny dystans (…)! Więcej Izy w tv” — napisała jedna z internautek.

Nie wszyscy byli jednak tak entuzjastyczni. Pod postami pojawiały się również krótkie, chłodne oceny, bez większego uzasadnienia. „Jestem na nie” — skomentowała jedna z osób.

Izabella Krzan przyznała, że zagląda do komentarzy, choć nie czyta wszystkiego. Wie, że jej pojawienie się w „Dzień Dobry TVN” wywołało spore poruszenie i że opinie są skrajne. Nie zamierza jednak traktować tego jak katastrofy.

„Czytam, nie wszystkie, ale zawsze zerknę, co tam się wydarza. Wiem, że moje ogłoszenie spowodowało rzeczywiście bardzo dużo komentarzy wszelakich, od super pozytywnych do negatywnych. (…) Takie po prostu jest życie i ta polaryzacja jest na każdej płaszczyźnie niestety aktualnie” — powiedziała Iza.

Prezenterka podkreśliła, że nie każda krytyka ma dla niej wartość. Jeśli ktoś daje konkretną uwagę, z której można wyciągnąć wniosek, wtedy warto się nad nią zastanowić. Jeśli jednak komentarz jest tylko wyładowaniem złości, frustracji albo złego humoru, Krzan nie chce oddawać mu swojej uwagi.

„Staram się odcinać to, co w rzeczywistości nie przynosi mi jakiejś rady czy lekcji, którą mogłabym wdrożyć w swoje życie, a jest tylko wylaniem pewnych frustracji, może złego humoru. Prawda jest taka, że nie każdy musi nas kochać, nie każdy musi nas uwielbiać – tego też się już nauczyłam, więc koduję swój mózg na fokus na dobre komentarze, bo na szczęście jest ich więcej, a te negatywne skutecznie odbijam” — dodała.

Jan Pirowski również ma swoje doświadczenia z komentarzami. Przyznał, że na początku trudniej było mu zachować dystans, bo uwaga automatycznie uciekała w stronę negatywnych opinii. Z czasem nauczył się patrzeć na nie z większym spokojem, a czasem nawet traktować je z przymrużeniem oka.

Pirowski zgadza się z podejściem Krzan. Jego zdaniem warto słuchać ludzi, którzy naprawdę znają się na danej dziedzinie, a nie każdego przypadkowego wpisu z internetu. Z samym hejtem niewiele da się zrobić, więc nie widzi sensu w karmieniu go własną energią.

„(…) Fajnie słuchać ludzi, którzy są ekspertami w danej dziedzinie. Ja z komentarzem negatywnym (…) niewiele mogę zrobić, więc tak naprawdę zastanawiam się, po co na niego kierować uwagę” — podsumował.

Nowy duet „Dzień Dobry TVN” wszedł więc na antenę w atmosferze dużego zainteresowania, ale też natychmiastowej oceny. To cena, którą znane osoby płacą przy każdej większej zmianie w popularnym programie. Krzan i Pirowski najwyraźniej wiedzą, że nie przekonają wszystkich od razu.


Na razie wybierają spokój, dystans i skupienie na tych reakcjach, które naprawdę mogą im coś dać. A mieszane komentarze? Jak mówi sama Izabella Krzan, takie jest życie.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com