Doda ujawniła kulisy pracy nad ustawą. Wspomniała o siostrze Karola Nawrockiego i jej roli

Doda znów głośno mówi o sprawie, która od dawna jest jej bardzo bliska. Artystka mocno angażuje się w działania na rzecz zwierząt i teraz odsłoniła kolejne kulisy prac nad ustawą dotyczącą czworonogów. Przy okazji potwierdziła doniesienia o siostrze Karola Nawrockiego.

Rabczewska od pewnego czasu nie ukrywa, że temat ochrony zwierząt traktuje bardzo poważnie. Nie ogranicza się wyłącznie do apeli w mediach społecznościowych, ale bierze udział w konkretnych rozmowach i pracach nad zmianami, które mają przełożyć się na realne rozwiązania.

Niedawno zdradziła, że ponownie pojawiła się w kancelarii prezydenta, gdzie rozmawiano o przygotowywanej ustawie. Jak sama wyjaśniła, nie jest to projekt przypadkowy, lecz inicjatywa, przy której działa razem z Łukaszem Litewką oraz przedstawicielami kancelarii.

Doda przekazała, że o zaangażowanie w dalsze prace miał poprosić ją sam Karol Nawrocki. Artystka jasno podkreśliła, że zależy jej na tym, by projekt jak najszybciej wszedł w życie.

„Za parę dni ta ustawa wchodzi do procedowania. To jest ustawa, którą prezydent Nawrocki zlecił mi i Łukaszowi Litewce, żeby ją stworzyć wraz z jego kancelarią. Bardzo ważne jest, żeby ta ustawa weszła w życie” — mówiła Doda.

Wokalistka zaznaczała też, że przygotowywany dokument ma uwzględniać kwestie, których wcześniej nie brano pod uwagę. Według niej to właśnie dlatego projekt jest tak istotny i może stać się ważnym krokiem w sprawach dotyczących zwierząt.

Całość ma zostać pokazana pod koniec miesiąca. Na razie Doda stopniowo ujawnia kulisy prac i daje do zrozumienia, że temat nie został potraktowany powierzchownie.

W najnowszej rozmowie artystka została zapytana, czy w działania była zaangażowana również Marta Nawrocka, która pojawiła się na zdjęciach obok Dody podczas jednej z jej wizyt. Rabczewska odpowiedziała, że pierwsza dama miała inne, ważniejsze sprawy.

Niespodziewanie wokalistka wspomniała jednak o innej osobie z rodziny Karola Nawrockiego. Chodzi o jego siostrę, Ninę. Doda potwierdziła, że to właśnie ona miała mocno pomagać przy pracach nad ustawą i bardzo zależało jej na tym, by projekt powstał.

„Większość tych osób zajęła się swoimi, 'ważniejszymi’, bo ludzkimi sprawami, a zwierzęta pozostawiła nam. Była też siostra prezydenta, która bardzo kocha zwierzęta i bardzo działa w schroniskach. I jej bardzo na tym zależało, żeby ta ustawa powstała” — wyznała Doda.

Tymi słowami artystka potwierdziła krążące doniesienia o zaangażowaniu siostry prezydenta w sprawy związane ze zwierzętami. Z jej relacji wynika, że Nina Nawrocka nie była jedynie symboliczną uczestniczką rozmów, lecz osobą, której naprawdę zależało na efekcie.

Doda podkreśliła również, że przy projekcie pracowało więcej osób. Jak zaznaczyła, nie chodziło o przypadkowe nazwiska, lecz o ludzi, którzy mają praktyczne doświadczenie w tej dziedzinie.

„To są bardzo ważne osoby, które na przełomie ostatnich dziesięciu lat mają realne doświadczenie. Nie tylko w teorii, ale także w praktyce” — dodała Rabczewska.

Artystka od lat znana jest z tego, że w sprawach zwierząt mówi ostro i bez owijania w bawełnę. Tym razem również nie ukrywa, że liczy na konkretne rozwiązania, a nie jedynie medialne deklaracje.

Jej wypowiedź pokazuje, że prace nad ustawą weszły w ważny etap, a w tle pojawiają się osoby, o których wcześniej mówiło się mniej. Szczególnie mocno wybrzmiały słowa o Ninie Nawrockiej, która miała aktywnie wspierać działania na rzecz czworonogów.

Doda dała jasno do zrozumienia, że w tej sprawie najważniejsze są dla niej zwierzęta i realna pomoc. A skoro projekt ma wejść do procedowania już za kilka dni, wszystko wskazuje na to, że temat szybko wróci z jeszcze większą siłą.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com