Małgorzata Rozenek-Majdan znów ruszyła w podróż i jak zwykle podzieliła się z fanami fragmentami wyjazdu. Tym razem pokazała nie tylko ujęcia z planu zdjęciowego, ale też hotelowy pokój, w którym zatrzymała się na noc. Największe zainteresowanie wzbudziło jednak to, co leżało na łóżku. Celebrytka szybko wyjaśniła, dlaczego bez tego nie rusza się z domu.
Rozenek-Majdan ponownie spakowała walizki, a z opublikowanych przez nią materiałów wynika, że wyjazd mógł być związany z zawodowymi obowiązkami. W mediach społecznościowych pokazała kilka kadrów z planu zdjęciowego, sugerując, że nie był to wyłącznie prywatny odpoczynek.

Fani dobrze wiedzą, że Małgorzata chętnie relacjonuje swoje wyjazdy. Pokazuje kulisy pracy, miejsca, w których się zatrzymuje, oraz drobne elementy codzienności, które często okazują się dla obserwatorów najbardziej interesujące.
Tak było i tym razem. Celebrytka nagrała główną sypialnię w hotelowym pokoju, a uwagę internautów szybko przyciągnęły poduszki leżące na łóżku. Nie były one jednak częścią hotelowego wyposażenia.
Rozenek-Majdan przyznała, że przywiozła je ze sobą z domu. Jak wyjaśniła, podróżowanie z własnymi poduszkami jest dla niej czymś zupełnie normalnym, bo komfort snu ma dla niej ogromne znaczenie.
„Tak, podróżuję z takimi poduszeczkami. Zawsze podróżuję ze swoją poduszką ortopedyczną. Ja po prostu jestem jak królewna na ziarnku grochu i muszę się obłożyć wieloma poduszkami, żeby mi się wygodnie spało” — wyznała.

Celebrytka nie ukrywa, że jest bardzo wymagająca, jeśli chodzi o sen. Nie chodzi jej wyłącznie o wygodne łóżko czy luksusowy hotel. Najważniejsze jest dla niej odpowiednie podparcie ciała, do którego przyzwyczaiła się dzięki własnym akcesoriom.
Dlatego nawet jeśli nocuje w dobrym miejscu, nie chce zdawać się wyłącznie na hotelowe poduszki. Woli mieć przy sobie sprawdzoną poduszkę ortopedyczną, która pomaga jej naprawdę odpocząć.
„Ta jakość nie jest dla mnie aż tak ważna, bo generalnie zabieram ze sobą poduszkę ortopedyczną. Ona pozwala mi się naprawdę wyspać” — tłumaczyła.
Okazało się jednak, że sama poduszka ortopedyczna to dopiero początek. Małgorzata Rozenek-Majdan zabiera w podróże także mniejsze poduszki oraz pluszową zabawkę, którą układa pod ramionami i rękami.
Celebrytka od razu przewidziała, że dla części osób może to brzmieć nietypowo, ale nie zamierzała udawać, że jest inaczej. Podkreśliła, że taki sposób układania się do snu naprawdę jej pomaga.
„Oprócz tego mam te małe poduszki, które wam pokazywałam, i tego pluszaczka, którego sobie tak układam pod ramiona, pod ręce. Wiem, że teraz wyjdę już na kompletną dziwaczkę, ale tak robię i dla mnie to jest naprawdę bardzo ważne” — mówiła Rozenek.
Jej szczerość mogła rozbawić fanów, ale też pokazała bardzo codzienną stronę celebrytki. Za perfekcyjnymi stylizacjami, pracą przed kamerą i intensywnym grafikiem stoi osoba, która po prostu chce się dobrze wyspać.

Rozenek-Majdan wyjaśniła, że najłatwiej zabrać cały zestaw wtedy, gdy podróżuje samochodem. W takiej sytuacji nie musi aż tak ograniczać bagażu i może spakować wszystko, co zapewnia jej wygodę.
„Jak jadę gdzieś samochodem, gdzie nie ma znaczenia, ile wezmę ze sobą rzeczy, to wolę je zabrać” — zdradziła.
Nie oznacza to jednak, że rezygnuje z własnej poduszki podczas podróży samolotem. Nawet wtedy znajduje dla niej miejsce w bagażu podręcznym, bo traktuje ją jako rzecz absolutnie niezbędną.
„A nawet jeżeli lecę samolotem, to zawsze do podręcznego taką poduszkę ortopedyczną pakuję” — dodała.
Dla wielu osób może to być zaskakujący zwyczaj, ale Małgorzata Rozenek-Majdan wyraźnie nie widzi w tym nic dziwnego. Skoro własna poduszka pozwala jej lepiej spać, nie zamierza z niej rezygnować tylko dlatego, że nocuje poza domem.
Tym bardziej że jej tryb życia wiąże się z częstymi wyjazdami, pracą w różnych miejscach i zmieniającym się rytmem dnia. W takiej sytuacji sen staje się jednym z najważniejszych sposobów na regenerację.
Celebrytka kolejny raz pokazała, że w podróży ma swoje rytuały i przyzwyczajenia. Jedni pakują ulubione kosmetyki, inni książki albo sportowe ubrania, a ona nie rusza się bez zestawu poduszek i pluszaka.

Nietypowy widok w hotelowym pokoju szybko doczekał się więc prostego wyjaśnienia. Rozenek-Majdan chce mieć pewność, że nawet z dala od domu będzie spała wygodnie i obudzi się wypoczęta.
Można się uśmiechnąć, słysząc o „królewnie na ziarnku grochu”, ale gwiazda mówi o tym bez skrępowania. Dla niej to nie kaprys, lecz element codziennego komfortu, którego pilnuje nawet w podróży.
