Piotr Zieliński, pomocnik reprezentacji Polski i Interu Mediolan, po raz kolejny udowodnił, że jego miejsce w wielkim futbolu jest niezachwiane. Choć początek sezonu w wykonaniu zawodnika nie był łatwy – głównie z powodu wcześniejszych urazów – to jego forma w drugiej połowie sezonu nie pozostawia wątpliwości, że jest jednym z kluczowych graczy w swoim zespole. Jego ojciec, Bogusław Zieliński, nie ukrywa dumy z osiągnięć swojego syna, który z Interem sięgnął po mistrzostwo Włoch, a dla Piotra to drugie Scudetto w karierze.
Bogusław Zieliński komentuje: „Piotrek jest zdrowy, to broni się swoją grą. Nie ma dyskusji”. Jego słowa mają głęboki sens, bo to właśnie zdrowie jest kluczem do sukcesów Piotra. „Pokazał, że potrafi być liderem w tak wielkim klubie jak Inter, mimo że występował na różnych pozycjach. Ogólnie dawał radę wszędzie” – mówi ojciec piłkarza.

Piotr Zieliński rozegrał w tym sezonie 46 spotkań, z czego w drugiej części sezonu stał się podstawowym zawodnikiem. Zdobył siedem goli, w tym kilka naprawdę spektakularnych. Ojciec piłkarza zaznacza, że Piotrek z każdym rokiem staje się coraz bardziej dojrzałym liderem drużyny. „To już nie nastolatek, nie potrzebuje mentora, który wprowadzi go do szatni. On przyszedł do Interu jako klasowy zawodnik i od razu zdobył szacunek kolegów z drużyny” – podkreśla Bogusław Zieliński.

Choć Inter nie awansował do półfinału Ligi Mistrzów, Piotr Zieliński wciąż ma szansę na kolejne trofea. „Szkoda tylko odpadnięcia z Ligi Mistrzów z Bodo, ale jest jeszcze finał Pucharu Włoch z Lazio. Wybieramy się z żoną na to spotkanie” – mówi Bogusław Zieliński, który z dumą obserwuje rozwój kariery swojego syna.
Przyszłość Piotra w Interze nie jest jeszcze w pełni pewna. Po słabych pierwszych miesiącach sezonu w mediach pojawiły się spekulacje na temat jego ewentualnej sprzedaży. Bogusław Zieliński stanowczo je jednak dementuje: „Nie było nigdy tematu sprzedaży Piotrka, od nikogo takiej informacji nie usłyszał, do jego menadżera też nie dotarły takie wiadomości. Były to raczej spekulacje w mediach” – wyjaśnia ojciec zawodnika.
„Syn nie rusza się z Interu, ma kontrakt na jeszcze dwa lata. Myślę, że na jeden sezon zostanie na pewno, a co będzie dalej, zobaczymy” – mówi Bogusław Zieliński, zaznaczając, że Piotrek ma jeszcze przed sobą sporo gry w Serie A. „Włoskie drużyny lubią starszych zawodników, więc ma jeszcze trochę gry przed sobą” – dodaje z uśmiechem.
Warto podkreślić, że Piotr Zieliński to nie tylko utalentowany piłkarz, ale również człowiek o wielkim sercu. Pod koniec kwietnia odebrał w imieniu syna statuetkę za Największe Serce w polskim sporcie na gali „Herosów”, organizowanej przez WP SportoweFakty. Piotr Zieliński z własnych środków zakupił dwa domy dziecka w swoich rodzinnych stronach, pod Ząbkowicami Śląskimi, a jego pomoc charytatywna jest nieoceniona.
Piotr Zieliński or Zbigniew Zieliński
„Cieszymy się, że Piotrek otwiera serce na innych” – kończy Bogusław Zieliński. Jego syn od zawsze był wychowywany w duchu pomagania, co potwierdzają jego liczne działania na rzecz dzieci i rodzin w potrzebie. Piotr Zieliński, mimo ogromnych sukcesów na boisku, nie zapomina o tym, co naprawdę ważne.
