Woźniak-Starak nie mogła się powstrzymać. Padło pytanie o Henryka, a Emilia powiedziała wszystko

Widzowie ósmej edycji „Sanatorium miłości” z zapartym tchem śledzili relację Emilii i Henryka. Wydawało się, że spośród wszystkich uczestników to właśnie oni mają największą szansę na stworzenie trwałego związku także po zakończeniu programu. Dziś wiadomo już, że ta historia dobiegła końca.

Emilia z Ozorkowa i Bożena z Bydgoszczy pojawiły się w studiu „Pytania na śniadanie”, gdzie miały opowiedzieć przede wszystkim o swojej wyjątkowej przyjaźni. Agnieszka Woźniak-Starak postanowiła jednak poruszyć temat, który od tygodni nurtował fanów programu.

Prowadząca bez ogródek zapytała Emilię, co wydarzyło się między nią a Henrykiem.

Uczestniczka nie zamierzała unikać odpowiedzi.

– Oczekiwałam na tę emeryturę, oczekiwałam na lojalność, oczekiwałam na przyjaźń. Tak, lojalność. Tu się nie ma co dziwić, bo lojalność w pewnych układach jest bardzo ważna. Zabrakło tej lojalności – wyznała szczerze.

Mimo rozczarowania Emilia podkreśliła, że nie żałuje znajomości z Henrykiem.

– Bardzo się cieszę, że poznałam Henryka i że mogliśmy być razem przez jakiś moment, bo dla mnie to znaczyło bardzo dużo – dodała.

Swoją opinię wyraziła także Bożena, która od początku obserwowała rozwijającą się relację przyjaciółki. Przyznała, że choć sama była zauroczona Henrykiem, nie spodziewała się, że Emilia tak mocno zaangażuje się w tę znajomość.

– W związku musi być równowaga. Musi być tak, że dwie strony dają. Jeżeli tylko jedna strona daje, a druga chciałaby tylko brać, to niestety to się nie udaje – oceniła.

W pewnym momencie padło jeszcze jedno pytanie. Łukasz Kadziewicz chciał wiedzieć, czy temat Henryka jest już definitywnie zamknięty.

– Definitywnie zamknięty. Aczkolwiek ja oczekuję poznania kogoś innego. Temat miłości nie jest zamknięty, a temat Henryka – tak – odpowiedziała Emilia.

Choć uczuciowe plany nie potoczyły się po jej myśli, uczestniczka „Sanatorium miłości” nie traci optymizmu. Dużym wsparciem pozostaje dla niej przyjaźń z Bożeną, która narodziła się już pierwszego dnia programu.

– Poznałyśmy się pierwszego dnia i od razu między nami zaiskrzyło. Miałyśmy szczęście, że dostałyśmy ten sam pokój. Mamy podobne poczucie humoru i jesteśmy lojalne – mówiła Emilia.

Obie panie podkreślają, że udział w programie otworzył przed nimi zupełnie nowe możliwości. Spotykają się regularnie, uczestniczą w zlotach uczestników wszystkich edycji „Sanatorium miłości” i korzystają z życia pełnymi garściami.

– Lubimy tańczyć. Byłyśmy na dyskotece w Warszawie, wcześniej w Sianożętach i Kołobrzegu. Cały czas jesteśmy w jednej wielkiej zabawie – opowiadały z uśmiechem.

Na zakończenie Emilia nie ukrywała, że nadal wierzy w miłość.

– Na pewno znajdzie się mężczyzna, który nas znajdzie – stwierdziła z nadzieją.

Rating
( No ratings yet )
pl.interesujacy.com