Piotr Zieliński po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych piłkarzy, jakich Polska ma do zaoferowania. Po zdobyciu drugiego Scudetto w karierze – tym razem z Interem Mediolan – jego rola w drużynie Cristiana Chivu stała się kluczowa. Zaledwie kilka miesięcy temu wydawało się, że jego czas w Interze dobiega końca, ale teraz, po fantastycznej drugiej części sezonu, Piotr stał się jednym z najważniejszych ogniw zespołu mistrzów Włoch.
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu 2023/2024 Piotr Zieliński trafił do Interu jako były lider Napoli, świeżo upieczony mistrz Włoch. Jego transfer wywołał ogromne poruszenie w Italii. Jednak debiut w Mediolanie nie należał do udanych – Piotr zmagał się z kontuzjami, a w pierwszej części sezonu nie udało mu się wywalczyć stałego miejsca w podstawowym składzie. Był rezerwowym, a oczekiwania wobec niego były ogromne, ale rozczarowanie rosło.

„Po poprzednim sezonie wszyscy myśleli, że Piotrek to zawodnik, którego forma będzie tylko spadać, do tego stopnia, że Inter chciał go sprzedać” – mówi Alessandro Di Gioia, dziennikarz calciomercato.com. Wydawało się, że odejście Piotra z Interu to tylko kwestia czasu. Wówczas do akcji wkroczył trener Chivu, który w październiku postanowił dać Zielińskiemu szansę. Szansą okazał się uraz Hakana Calhanoglu, który zmusił trenera do przesunięcia Piotra na pozycję cofniętego rozgrywającego, czyli „registy”.
I to był moment przełomowy. Piotr Zieliński, który jeszcze niedawno był jednym z piłkarzy do sprzedania, stał się kluczową postacią zespołu Interu. W kilka miesięcy zmienił się z zawodnika marginalnego w fundament drużyny. Jego profesjonalizm na treningach, decyzyjność na boisku i gole, w tym szczególnie ważny trafiony w doliczonym czasie gry przeciwko Juventusowi, sprawiły, że stał się liderem drużyny.

„Zieliński po prostu był sobą: profesjonalny na treningach, decydujący na boisku. W kluczowych momentach nie zawodził” – wspomina Di Gioia, który podkreśla, że Piotr potrafił błyszczeć nie tylko jako rozgrywający, ale także w roli środkowego pomocnika w formacji 3-5-2. Przemiana Zielińskiego w Interze była całkowicie niespodziewana i nieoczekiwana, ale stała się jednym z najbardziej pozytywnych zaskoczeń w całej Serie A.
Liczby Zielińskiego w tym sezonie mówią same za siebie: siedem bramek i cztery asysty w 46 spotkaniach. Choć nie zdobył wielu goli, jego trafienia były kluczowe, a jego wpływ na grę zespołu był nieoceniony. Piotr stał się najlepszym Polakiem w historii Serie A pod względem liczby bramek, wyprzedzając Arkadiusza Milika o jedną bramkę.

„Jeśli chodzi o formę, Piotr Zieliński był największym pozytywnym zaskoczeniem nie tylko w Interze, ale i całej Serie A” – podsumowuje Di Gioia. W obecnym sezonie Piotr Zieliński stał się jednym z najlepszych zawodników drużyny, obok Lautaro Martineza i Alessandro Bastoniego. Jego nieoceniony wkład w sukcesy Interu sprawia, że stał się jednym z liderów nowego projektu.
Co więcej, Inter może teraz zmienić swoją taktykę. Choć formacja 3-5-2 pozostanie podstawowym systemem, Chivu planuje wzmocnić drużynę o zawodników, którzy umożliwią przejście na bardziej elastyczne ustawienia, takie jak 4-3-3 czy 4-2-3-1. Piotr Zieliński, który udowodnił swoją wartość w różnych rolach, na pewno będzie kluczową postacią w tym nowym rozdziale Interu.

Choć najbliższe okienko transferowe może zaskoczyć kibiców Interu, którzy obawiają się o odejście niektórych liderów, takich jak Calhanoglu czy Bastoni, przyszłość Zielińskiego w Mediolanie wydaje się stabilna. „Piotr będzie filarem Interu także w następnym sezonie, zwłaszcza w przypadku odejścia innych pomocników, jak Mchitarjan czy Calhanoglu. Na pewno będzie jednym z liderów nowego projektu” – twierdzi Di Gioia.
