Przez wiele miesięcy fani byli przekonani, że między Magdalena Tarnowska a Mikołaj Bagiński dzieje się coś więcej niż tylko przyjaźń. Oboje konsekwentnie unikali jednak jednoznacznych deklaracji, podsycając kolejne spekulacje.
Wszystko zaczęło się podczas programu Taniec z gwiazdami. Widzowie szybko zauważyli wyjątkową chemię między uczestnikami, a wspólne występy i coraz częstsze spotkania poza parkietem tylko wzmacniały plotki o rodzącym się uczuciu.

Choć wielokrotnie byli pytani o swoją relację, przez długi czas nie chcieli jej definiować. Nawet gdy pojawiały się kolejne zdjęcia i nagrania sugerujące, że są sobie bardzo bliscy, oboje zachowywali ostrożność.
Dopiero niedawno zdecydowali się oficjalnie potwierdzić związek. Krótkie nagranie opublikowane w mediach społecznościowych nie pozostawiło żadnych wątpliwości. Para pokazała się razem w wyjątkowo czułej atmosferze, a internauci natychmiast zasypali ich gratulacjami.
Teraz zakochani postanowili zdradzić nieco więcej o kulisach swojej relacji. Jak wyznała Magda, podczas wspólnych treningów Mikołaj nieustannie próbował zwrócić na siebie jej uwagę i regularnie ją podrywał.

Co ciekawe, mimo wyraźnej sympatii influencer długo nie potrafił zrobić najważniejszego kroku. Sam przyznał, że obawiał się ryzyka. Ich przyjaźń była dla niego tak cenna, że nie chciał jej stracić przez zbyt pochopne wyznanie uczuć.
Z czasem jednak okazało się, że uczucie jest silniejsze niż obawy. Dziś para nie ukrywa już swojej relacji, choć podkreśla, że nadal chce zachować część prywatności wyłącznie dla siebie.

Wygląda na to, że jedna z najgłośniej komentowanych relacji ostatnich miesięcy właśnie weszła w zupełnie nowy etap, a fani z zainteresowaniem będą śledzić dalsze losy tej pary.
