12 maja to dla Sylwii Peretti data, która już nigdy nie będzie zwyczajnym dniem. Właśnie wtedy jej syn Patryk obchodziłby 27. urodziny. Zamiast radosnych obchodów, pojawiły się wspomnienia, emocje i bardzo osobiste wpisy, którymi celebrytka podzieliła się ze swoimi obserwatorami w mediach społecznościowych.
Peretti od dłuższego czasu otwarcie mówi o tym, że wciąż nie potrafi pogodzić się ze stratą jedynego syna. Jej aktywność w sieci koncentruje się przede wszystkim na pielęgnowaniu pamięci o Patryku. Regularnie publikuje archiwalne materiały, odwiedza jego grób na krakowskim cmentarzu Grębałów i dzieli się refleksjami, które dla wielu obserwatorów są wyjątkowo poruszające.

Tegoroczna rocznica urodzin Patryka również nie przeszła bez echa. Już od samego rana Sylwia Peretti publikowała w swoich relacjach materiały przypominające o tej dacie. Pokazała między innymi archiwalne nagrania z udziałem syna, w tym ujęcia z wcześniejszych urodzin, kiedy jeszcze wspólnie świętowali ten dzień przy torcie i świeczkach.
W jej wpisach nie zabrakło bardzo emocjonalnych słów. Celebrytka podkreśliła, że mimo upływu czasu jej uczucia wobec syna się nie zmieniły. Wciąż, jak napisała, rozmawia z nim w myślach i wciąż odczuwa tę samą miłość. Zwróciła jednak uwagę, że wraz z kolejnymi latami zmienia się tylko jedno — siła tęsknoty, która w takich dniach staje się szczególnie trudna do zniesienia.

„Nic się nie zmieniło. Nadal mówię do Ciebie w myślach. Nadal kocham Cię tak samo mocno. Zmieniło się tylko jedno — tęsknota rozrywa mnie dziś bardziej niż zwykle” — napisała w jednym z najbardziej poruszających wpisów tego dnia.
W kolejnych relacjach Sylwia Peretti pokazywała również swoje działania w ciągu dnia. Odwiedziła grób syna, gdzie w symboliczny sposób uczciła jego urodziny. Na miejscu zapaliła świeczkę urodzinową, dokumentując ten moment i udostępniając nagranie w internecie. Dla wielu obserwatorów był to szczególnie mocny i emocjonalny obraz, który podkreślił skalę jej przeżyć.
Nie jest tajemnicą, że Peretti od miesięcy próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości po tragedii, która dotknęła jej rodzinę. Sama wielokrotnie podkreślała w wywiadach i wpisach, że publikowanie wspomnień i powrót do chwil spędzonych z synem pomaga jej w przeżywaniu żałoby, ale jednocześnie nie zmniejsza bólu.

W tym dniu reakcje internautów były wyjątkowo liczne. W komentarzach pojawiały się słowa wsparcia, współczucia i solidarności, ale także refleksje na temat tego, jak trudne są rocznice i daty związane z utratą bliskiej osoby. Widać było, że historia Patryka wciąż porusza wielu odbiorców.
Sylwia Peretti, publikując kolejne materiały, pokazała bardzo osobisty wymiar żałoby — pełen ciszy, wspomnień i symbolicznych gestów. Dla niej ten dzień nie był tylko datą w kalendarzu, ale powrotem do emocji, które — jak sama przyznała — z każdym rokiem nie słabną, a wręcz przeciwnie, stają się jeszcze bardziej odczuwalne.
