Magda Gessler właśnie pochwaliła się kolejnym zawodowym projektem. Restauratorka ruszyła z nowym lokalem w sercu Podhala, tuż nad Jeziorem Czorsztyńskim. Miejsce nazwano „Natura”, a sama gwiazda TVN nie ukrywa, że zakochała się w tej lokalizacji. Zachwyt szybko jednak zderzył się z emocjami wokół cen, bo za jedną z regionalnych pozycji w menu trzeba zapłacić aż 400 zł.
Magda Gessler od lat kojarzy się z kulinarną energią, mocnym charakterem i restauracjami, które mają przyciągać nie tylko jedzeniem, ale też atmosferą.

Teraz gwiazda „Kuchennych rewolucji” ogłosiła, że spełniła kolejne zawodowe marzenie.
Otworzyła nową restaurację o nazwie „Natura”.
Lokal znajduje się na Podhalu, nad samym Jeziorem Czorsztyńskim, dokładnie w miejscowości Kluszkowce.
To miejsce już samą lokalizacją może przyciągać turystów, którzy szukają pięknych widoków, regionalnego klimatu i kuchni z bardziej luksusowym akcentem.
Gessler nie ukrywa, że projekt nie pojawił się przypadkiem.
W rozmowie z Telemagazynem opowiedziała, że za wszystkim stało spotkanie ludzi o podobnym podejściu do smaków i marzeń.
„Ktoś się we mnie zakochał, a ja zakochałam się w miejscu i tak rozpoczęła się piękna historia. Właściciele dotarli do mnie przez mojego managera. Dostaliśmy się do siebie przez wspólne marzenia i smaki – bardzo im odpowiadało to, co miałam do zaproponowania” — przyznała Magda Gessler.

Restauratorka zapowiada, że w „Naturze” chce połączyć tradycyjną polską kuchnię z regionalnymi inspiracjami z Podhala i Pienin.
Brzmi swojsko, lokalnie i malowniczo, ale karta dań szybko wywołała ogromne poruszenie.
Wiele osób ucieszyło się z nowego projektu Gessler, jednak prawdziwe emocje zaczęły się wtedy, gdy internauci zobaczyli ceny.
Najwięcej komentarzy wzbudziły moskale, czyli placki ziemniaczane, podawane w wyjątkowo luksusowej wersji.
W restauracji „Natura” można zamówić je z kawiorem Antonius, crème fraîche, siekanym jajkiem i szalotką.
Cena tej pozycji to aż 400 zł.
Dla wielu osób taka kwota za placki ziemniaczane brzmi szokująco, nawet jeśli dodatki są z najwyższej półki.
Szybko pojawiły się więc opinie, że restauracja jest raczej miejscem dla gości z bardzo zasobnym portfelem.
Magda Gessler nie uważa jednak, by cena była przesadzona.
Restauratorka tłumaczy, że kluczowy jest tutaj kawior, który sam w sobie należy do drogich produktów.
Porównała go nawet do luksusowego samochodu.
„Tak jak mercedes jest drogi, tak kawior jest drogi. My go podajemy w cenie zakupu, nie mamy żadnego narzutu. Kupujemy go pod Olsztynem. Ceny w karcie są znacznie niższe niż w okolicach, a porcje są naprawdę duże” — zachęcała Magda Gessler.

Tym samym gwiazda TVN jasno dała do zrozumienia, że nie widzi w tej cenie przesady.
Według niej danie kosztuje tyle, ile wynika z jakości składników, a restauracja nie dolicza dodatkowego narzutu na kawior.
Nie wszystkim taka argumentacja musi jednak wystarczyć.
Moskale kojarzą się wielu osobom z prostą, regionalną kuchnią, a kwota 400 zł za ich luksusową wersję z pewnością długo będzie komentowana.
Całe menu restauracji jest już dostępne w internecie.
Karta jest bogata i skierowana do osób, które lubią regionalne smaki, ale nie boją się cen z wyższej półki.
Oprócz słynnych już moskali z kawiorem można tam zamówić między innymi krupnik z warzywami warzony na cielęcinie za 49 zł.
W menu znalazł się także boeuf strogonow za 99 zł.
Miłośnicy pierogów mogą wybrać pierogi z kaczką za 55 zł.
Dla tych, którzy wolą klasyczne mięso, przygotowano stek z polędwicy wołowej za 155 zł.
Wśród deserów pojawia się ptyś z kremem za 39 zł oraz kwaśna śmietana z owocami i bezą za 37 zł.
To pokazuje, że „Natura” nie jest zwykłą przydrożną restauracją z regionalnym menu.
Gessler chce stworzyć miejsce, w którym lokalne smaki spotykają się z elegancją, jakością i kulinarną oprawą w stylu premium.

Pytanie tylko, ilu gości uzna, że taka forma podhalańskiej kuchni jest warta swojej ceny.
Magda Gessler od lat potrafi budzić skrajne emocje.
Jedni ją uwielbiają za kulinarną intuicję, barwny styl i odwagę w tworzeniu miejsc z charakterem.
Inni zarzucają jej przesadę, teatralność i ceny, które dla przeciętnego klienta bywają trudne do zaakceptowania.
Nowa restauracja na Podhalu z pewnością wpisze się w tę dyskusję.
Z jednej strony lokalizacja nad Jeziorem Czorsztyńskim może być wielkim atutem. Widoki, turystyczny region i regionalna kuchnia w wersji Magdy Gessler to połączenie, które ma szansę przyciągnąć wielu ciekawych gości.
Z drugiej strony ceny już na starcie sprawiły, że o „Naturze” mówi się nie tylko w kontekście smaków, ale też luksusu.
Najmocniej działa oczywiście liczba 400 zł.
To ona sprawiła, że nowy lokal trafił do nagłówków i zaczął być określany jako restauracja dla bogaczy.
Sama Gessler broni jednak swojego pomysłu i przekonuje, że porcje są duże, składniki jakościowe, a ceny wcale nie są wyższe niż w okolicy.
Dla restauratorki najważniejsze wydaje się to, że zakochała się w miejscu i mogła zaproponować tam własną wizję kuchni.
Nie chodzi więc tylko o kolejny lokal z nazwiskiem znanej osoby.
„Natura” ma być projektem opartym na krajobrazie, regionie, produktach i smaku, który łączy tradycję z luksusem.
Czy goście zaakceptują taką koncepcję, pokaże czas.
Jedno jest pewne już teraz: Magda Gessler znów zrobiła coś, obok czego trudno przejść obojętnie.
Nowa restauracja nad Jeziorem Czorsztyńskim wywołała zachwyt, ciekawość i niedowierzanie.

A moskale za 400 zł stały się symbolem całej dyskusji o tym, gdzie kończy się regionalna prostota, a zaczyna luksusowa interpretacja kuchni.
Gessler nie pierwszy raz udowadnia, że potrafi zamienić restaurację w temat publicznej rozmowy.
Tym razem wystarczyło jedno menu, kilka cen i jej własne porównanie kawioru do mercedesa.
Podhale zyskało nowe głośne miejsce, a internauci kolejny powód do gorących komentarzy.
