Przez dziesięć lat Polacy oglądali Agatę Dudę w roli pierwszej damy. Towarzyszyła mężowi podczas najważniejszych uroczystości państwowych, reprezentowała kraj za granicą i konsekwentnie trzymała się wypracowanego stylu. Dziś jednak jej codzienność wygląda zupełnie inaczej, a zmiany widać gołym okiem.
W czasie prezydentury Andrzeja Dudy żona głowy państwa stawiała przede wszystkim na klasykę. Eleganckie kostiumy, stonowane kolory i starannie dobrane dodatki stały się jej znakiem rozpoznawczym. Równie ostrożnie podchodziła do kwestii wizerunku – nie eksperymentowała z fryzurą ani makijażem, pozostając wierna sprawdzonym rozwiązaniom.

Po opuszczeniu Pałacu Prezydenckiego Agata Duda pozwoliła sobie jednak na większą swobodę. Zdecydowała się na odświeżenie wyglądu i postawiła na nową fryzurę. Zamiast charakterystycznie zaczesanych włosów zaczęła wybierać prostsze, bardziej naturalne uczesania, które nadały jej nowoczesnego charakteru.
Zmiana dotyczy nie tylko wyglądu. Osoby obserwujące byłą pierwszą damę zwracają uwagę, że dziś sprawia wrażenie bardziej zrelaksowanej i pogodnej. Uśmiech coraz częściej gości na jej twarzy, a oficjalne obowiązki ustąpiły miejsca spokojniejszemu rytmowi życia.

Nie oznacza to jednak, że wszystko wróciło do stanu sprzed lat. Przed objęciem przez Andrzeja Dudę urzędu prezydenta Agata Duda pracowała jako nauczycielka języka niemieckiego. Wielu zastanawiało się, czy po zakończeniu prezydentury męża zdecyduje się wrócić do zawodu.
Jak ujawnił sam Andrzej Duda, jego żona nie planowała takiego kroku. Była pierwsza dama postanowiła inaczej ułożyć swoją codzienność i świadomie wybrała pozostanie z dala od zawodowych zobowiązań.
– Moja żona nie zajmuje się w tej chwili niczym. Straciła swoją pracę, którą miała wcześniej, przez moją prezydenturę. No i jest w tej chwili w domu, to jest jej świadomy wybór – mówił prezydent.

Choć Agata Duda nie zdradza publicznie swoich planów na przyszłość, wiele wskazuje na to, że obecny etap życia traktuje jako czas wyciszenia i skupienia na sobie oraz najbliższych. Po dekadzie spędzonej pod nieustanną obserwacją opinii publicznej może wreszcie pozwolić sobie na większą prywatność.
Jedno jest pewne – zmiana otoczenia i zakończenie oficjalnej misji u boku męża otworzyły przed nią zupełnie nowy rozdział. A ten, jak zauważają obserwatorzy, wyraźnie jej służy.
