Zdzisław Obst z Gryfina znów ma powody do radości. Uczestnik 7. edycji „Sanatorium miłości” nie znalazł partnerki w programie, a późniejsza relacja z Wiesławą zakończyła się po kilku miesiącach. Wszystko zmieniło się dopiero wtedy, gdy do akcji wkroczyła jego koleżanka z turnusu. Dzięki niej poznał Danusię i dziś mówi wprost, że jest zakochany.
Zdzisław, nazywany przez wielu Dzinio, zdobył ogromną sympatię widzów i został Królem Turnusu w 7. sezonie „Sanatorium miłości”. Mimo popularności, dobrego humoru i ciepłego usposobienia nie udało mu się jednak znaleźć w programie kobiety, z którą stworzyłby trwałą relację.

Po zakończeniu nagrań pojawiła się nadzieja. Zdzisław poznał Wiesławę, a w kwietniu ogłosił, że jest w związku. Ze względu na emisję programu ukochaną mógł pokazać publicznie dopiero po finałowym odcinku.
Niestety ich relacja nie przetrwała nawet roku. Kuracjusz przez dłuższy czas nie mówił otwarcie o rozstaniu. Dopiero na początku 2026 roku wyznał, że wszystko zakończyło się w listopadzie, gdy Wiesława niespodziewanie poprosiła, by odwiózł ją do domu.
To miał być koniec ich wspólnej historii. Zdzisław przyznał później, że nawet syn Wiesławy próbował pogodzić ich jeszcze w sylwestra, ale ona nie chciała wracać do związku. Dla uczestnika „Sanatorium miłości” był to bardzo bolesny czas.

Po rozstaniu Dzinio długo dochodził do siebie. Wtedy pomocną dłoń podała mu dobrze znana koleżanka z programu, Małgorzata Mikusek z Toskanii. To właśnie ona odegrała w jego życiu rolę swatki.
Zdzisław opowiedział teraz w rozmowie z „Rewią”, że swoją nową ukochaną poznał w sanatorium w Kudowie-Zdroju. Pojechał tam odwiedzić Małgorzatę, a wrócił z uczuciem, którego zupełnie się nie spodziewał.
„Przyjechałem w odwiedziny do mojej koleżanki z programu, Małgosi Mikusek, która przebywała wtedy w Kudowie-Zdroju. I właśnie tam poznałem Danusię” — powiedział Zdzisław.
Małgorzata nie ukrywa, że bardzo cieszy się z tego, jak potoczyła się ta znajomość. Przyznała, że faktycznie to ona ich sobie przedstawiła i już od początku widziała, że między Zdzisławem i Danusią pojawiła się nić porozumienia.
„Faktycznie, poznałam ich ze sobą. Od razu wpadli sobie w oko. Cieszyłam się ogromnie, że Dzinio odzyskiwał przy Danusi radość życia, bo rozstanie z poprzednią partnerką, Wiesią, ogromnie go przybiło. To przecież niesamowicie wrażliwy mężczyzna” — wyjaśniła kuracjuszka.
Nowa ukochana Zdzisława na razie nie chce pokazywać się publicznie ani budować wokół siebie rozgłosu. Mimo to zdążyła już pojawić się u jego boku podczas publicznego wydarzenia. Towarzyszyła mu na niedawnym zlocie uczestników w Sianożętach.

Ich relacja nie jest najprostsza logistycznie, bo dzieli ich około 300 kilometrów. Danusia mieszka w okolicach Poznania, a Zdzisław w Gryfinie. Para nie zamierza jednak robić z odległości problemu.
Jeżdżą do siebie nawzajem i starają się spędzać razem jak najwięcej czasu. Dla Zdzisława podróże stały się częścią tej nowej historii, a nie przeszkodą, która miałaby ich zniechęcić.
„Jestem zakochany. Udało mi się stworzyć związek z wyjątkową kobietą. Czuję, że nasza relacja rozwija się szybko, ale chociaż dzieli nas 300 kilometrów, to nie zamierzamy narzekać. Podróże stały się częścią naszej historii” — wyznał uczestnik „Sanatorium miłości”.
Danusia również nie ukrywa, że ta znajomość jest dla niej czymś wyjątkowym. Nie chce jednak wchodzić w rolę medialnej bohaterki i opowiadać publicznie o każdym szczególe związku.
Mówi wprost, że między nią i Zdzisławem jest dobrze. Poznanie go określa jako najpiękniejszą niespodziankę od losu.
Historia Dzinia pokazuje, że miłość może przyjść wtedy, gdy człowiek jedzie jedynie odwiedzić przyjaciółkę i wcale nie spodziewa się wielkiego zwrotu. Po trudnym rozstaniu, smutku i zawiedzionych nadziejach Zdzisław znów odzyskał radość.

Choć w „Sanatorium miłości” nie znalazł partnerki, program dał mu coś innego: przyjaźń z Małgorzatą, która później okazała się dla niego bardzo ważna. To właśnie dzięki tej znajomości poznał kobietę, o której dziś mówi z ogromnym ciepłem.
Zdzisław Obst znów jest zakochany, a 300 kilometrów dzielące go od Danusi nie odbiera mu entuzjazmu. Po bolesnym rozstaniu dostał nowy początek i wygląda na to, że tym razem naprawdę chce go pielęgnować.
