Magdalena Soszyńska przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych trenerek „Tańca z gwiazdami”. Nie wszyscy jednak pamiętają, że zanim program przyniósł jej ogólnopolską popularność, przez kilka lat tworzyła duet z Marcinem Hakielem nie tylko na parkiecie, ale także prywatnie. Teraz tancerka wróciła do tej historii i jasno powiedziała, jakie emocje budzi w niej były partner.
Soszyńska pojawiła się w „Tańcu z gwiazdami” już w pierwszej edycji programu. Później widzowie mogli oglądać ją jeszcze w 15 kolejnych sezonach. Ostatni raz wystąpiła na parkiecie show dekadę temu, ale jej nazwisko do dziś mocno kojarzy się z formatem.

Przez lata trenowała wiele znanych osób. Wśród jej partnerów w programie byli między innymi Andrzej Nejman, Conrado Moreno, Mariusz Pudzianowski, Andrzej Gołota, Jacek Rozenek i Łukasz Garlicki. Najdalej zaszła z Mariuszem Pudzianowskim, z którym dotarła aż do drugiego miejsca.
Zanim jednak Soszyńska trafiła do telewizji, miała już mocną pozycję w świecie tańca towarzyskiego. Jako tancerka z najwyższą międzynarodową klasą „S” w tańcach latynoamerykańskich oraz klasą „A” w tańcach standardowych była finalistką Mistrzostw Polski, Europy i Świata.
Środowisko tańca towarzyskiego nie jest wielkie, dlatego relacje zawodowe często łączą się tam z prywatnymi. Tak było również w przypadku Magdaleny Soszyńskiej i Marcina Hakiela.
Zanim tancerka na krótko stworzyła duet z Rafałem Maserakiem w latach 2006-2007, przez pięć lat tańczyła właśnie z Hakielem. Ich relacja nie ograniczała się jednak wyłącznie do sali treningowej.
Magda i Marcin zaczęli być razem jeszcze w czasach szkoły średniej. Trenowali wtedy w gdańskim klubie tanecznym, mieli wspólne ambicje i marzyli o dużej karierze. W pewnym momencie zdecydowali się postawić wszystko na jedną kartę i przenieśli się do Warszawy.

Wkrótce oboje dostali się do „Tańca z gwiazdami”. Dla młodych tancerzy był to ogromny krok zawodowy, ale prywatnie ich historia zaczęła się komplikować. Rozstali się już po pierwszej edycji programu.
„Jeszcze tańczyliśmy ze dwa-trzy lata razem. Później nawet w 'Tańcu z gwiazdami’ my już chyba nie byliśmy razem prywatnie, ale byliśmy tam jako tancerze” — wspominał jakiś czas temu Marcin Hakiel.
Po czasie ich drogi zaczęły rozchodzić się coraz bardziej. Hakiel po czterech sezonach odszedł z formatu, bo chciał skupić się na rozwijaniu własnej działalności. Soszyńska została w programie znacznie dłużej i przez kolejne lata była jedną z twarzy tanecznego show.
Ostatecznie w 2016 roku także ona pożegnała się z „Tańcem z gwiazdami”. Po rozwodzie wróciła do Gdańska, założyła własną szkołę tańca i zaczęła układać swoje życie na nowo.
Dziś Magdalena Soszyńska jest mamą dwojga dzieci, a od 2019 roku ponownie jest mężatką. Choć dawna relacja z Hakielem to dla niej zamknięty rozdział, nie mogła nie zauważyć jego powrotu do programu po 15 latach przerwy.

Do tego powrotu doszło jesienią 2024 roku. Soszyńska przyznała, że oglądała Marcina, ale nie towarzyszyły jej przy tym żadne szczególne emocje.
„Oczywiście, że widziałam. Ja nie mam żadnych emocji związanych z Marcinem, (…) więc obserwowałam” — wyznała.
Tancerka wróciła też pamięcią do czasów, gdy Hakiel był jej pierwszym chłopakiem. Razem spędzili sześć lat, łącząc życie prywatne z zawodową codziennością. Dziś patrzy na to z dystansem i bez żalu.
Soszyńska przyznała, że w świecie tańca takie sytuacje są bardzo częste. Wspólne treningi, cele, stres, wyjazdy i ogromna ilość spędzanego razem czasu sprawiają, że relacje potrafią szybko wyjść poza parkiet.

„U nas w tańcu to często jest all inclusive. Po prostu rzadko się zdarza, że nie jest. To samo wychodzi. Siedzisz z kimś, masz z kimś wspólne cele zawodowe. Nie dziwię się, że czasami w 'Tańcu z gwiazdami’ ludzie się 'parują’ (…)” — mówiła.
Po rozstaniu z Hakielem tancerka nie chciała jednak drugi raz wchodzić w podobny układ. Kiedy zaczęła tańczyć z Rafałem Maserakiem, między nimi nie pojawił się romans. Jak sama przyznała, miała już wtedy chłopaka i nie chciała się zakochać.
„Potem się rozpadasz i rozpada się all inclusive, i zmienia się, i jest nowy partner, i all inclusive. Akurat tutaj nie było takiej sytuacji, bo (…) jak przestałam tańczyć z Hakielem, to zaczęłam tańczyć z Maserem. No a z Maserem nigdy nie było all inclusive, bo ja już nie chciałam się w ogóle zakochać, miałam wtedy chłopaka (…). I tutaj mamy naprawdę taką dobrą, przyjacielską relację, relację bez all inclusive, więc da się w razie co, ale generalnie u nas najczęściej jest wszystko [naraz]” — dodała ze śmiechem.

Jej słowa pokazują, że dawna relacja z Hakielem nie jest dziś dla niej bolesnym tematem. Nie ma w nich pretensji, żalu ani sentymentalnego napięcia. Jest raczej spokojne spojrzenie kobiety, która dawno zamknęła tamten etap życia.
Magdalena Soszyńska i Marcin Hakiel byli razem w bardzo młodym wieku. Łączyła ich miłość, taniec, wspólne plany i walka o karierę. Z czasem jednak ich prywatna relacja się skończyła, a zawodowa współpraca również dobiegła końca.

Dziś każde z nich żyje własnym życiem. Hakiel wrócił do „Tańca z gwiazdami” po latach przerwy, Soszyńska prowadzi swoje sprawy z dala od dawnej telewizyjnej intensywności, a o byłym partnerze mówi bez emocjonalnego ciężaru.
Jej najnowsze słowa jasno ucinają wszelkie domysły. Po dawnej miłości nie ma już burzy uczuć. Została historia z młodości, wspólna taneczna przeszłość i świadomość, że w świecie tańca „all inclusive” zdarza się częściej, niż wielu widzów mogłoby przypuszczać.
