Duet Justyny Steczkowskiej i Skolima wywołał prawdziwą burzę podczas tegorocznego Polsat Hit Festiwalu. Występ na scenie Opery Leśnej stał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów całej imprezy, a emocje wokół tej współpracy nie cichną do dziś.
Od chwili, gdy ogłoszono wspólny projekt artystów, w sieci zawrzało. Fani byli zaskoczeni połączeniem dwóch zupełnie różnych muzycznych światów. Jeszcze większe zainteresowanie pojawiło się wtedy, gdy do internetu trafił ich wspólny utwór „Mamacita”.

Piosenka pojawiła się na YouTube dwa tygodnie temu i błyskawicznie zaczęła zdobywać ogromne zasięgi. Licznik odtworzeń przekroczył już 7 milionów, a internauci ruszyli do komentowania zarówno samego numeru, jak i relacji między artystami.
Za kulisami mówi się, że pomysł na współpracę miał wyjść od Leona Myszkowskiego, syna Justyny Steczkowskiej, który odpowiada również za część działań związanych z jej karierą. To właśnie on miał dostrzec potencjał w połączeniu scenicznej charyzmy Steczkowskiej z popularnością Skolima.
Kiedy ogłoszono, że duet wykona „Mamacitę” na żywo podczas festiwalu w Sopocie, napięcie tylko wzrosło. Występ momentalnie podzielił widzów. Jedni byli zachwyceni energią i widowiskiem, inni nie kryli rozczarowania takim muzycznym kierunkiem.

Wśród osób, które postanowiły otwarcie zabrać głos, znalazła się także Wanda Kwietniewska. Legendarna wokalistka nie ukrywała, że całą sytuację obserwuje z dużym dystansem i nie do końca rozumie fascynację tego typu połączeniami.
Artystka przyznała, że sama od lat jest mocno związana z rockowym klimatem i to właśnie taki styl jest jej najbliższy. Dlatego duet Justyny Steczkowskiej i Skolima od początku wzbudzał w niej spore zdziwienie.

Wprost powiedziała, że ten projekt zwyczajnie nie przypadł jej do gustu. Nie atakowała jednak samych artystów, podkreślając, że Skolim świetnie radzi sobie na rynku i ma ogromne grono odbiorców.
Najmocniejsze słowa padły chwilę później. Wanda Kwietniewska zasugerowała, że dziś w branży muzycznej coraz częściej chodzi przede wszystkim o kliknięcia i docieranie do nowych grup odbiorców. Jej zdaniem poziom muzyki i kultury coraz bardziej się obniża, a świat show-biznesu zmienia się w kierunku, który nie wszystkim musi odpowiadać.

Wokalistka jasno dała do zrozumienia, że sama nigdy nie zdecydowałaby się na duet z artystą disco polo. Podkreśliła, że gdyby miała tworzyć nowy projekt muzyczny, bardzo dokładnie dobierałaby partnera pod własny gust i muzyczne wartości.

Choć jej wypowiedź była spokojna, w sieci natychmiast rozpętała się dyskusja. Jedni przyznają jej rację, inni uważają, że muzyka powinna łączyć różne światy i pokolenia.
